a Jacek Soplica

       

Pokrewne


Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla zapytania: a Jacek Soplica





Temat: Najmniej lubiany bohater lektury szkolnej
rozumiem, że można
> krytykować i nie lubić, ale jak można krytykować skoro się nie wie
> co, bo się nie przebiło?

"Się" wie, bo "się" przeczytało kilkadziesiąt stron i wymiękło.
Trudno oczekiwać, żeby po 30, 40 czy 50 stronach bełkotu nagle
nastąpiło coś nadającego się do dobioru.

> A konkretnie to gdzie? Który nieetyczny bohater jest wzorem do
> naśladowania?

A choćby Jacek Soplica, rzekomo nawrócony złoczyńca, który zrujnował
życie Zośce, trzymając ją w zamknięciu i pozbawiając majątku, który
się jej należał jak psu buda. Skawiński - nieodpowiedzialny kretyn
winny katastrofie, w której tylko cudem nie zginęli ludzie.

> świetny opis pospolitego ruszenia w "Ogniem i mieczem", żeby
> wiedzieć dlaczego w XXI wieku karierę w Polsce zrobił Lepper albo
> Giertych, a czytając o szlachcie z przełomu XIX i XX wieku dowiesz
> się np. dlaczego dziś 3/4 Polaków przy zarobkach 1000 zł na rękę i
> niestabilności gospodarczej kraju zaciąga kredyty.

Ależ ja to wiem i bez szowinistycznych bredni Heńka S. Co więcej,
opieranie się na nich w celu wyjaśnienia współczesnych zjawisk
społecznych i gospodarczych prowadzi donikąd (do tego służy historia
społeczna i gospodarcza) i jest niezasłużoną nobilitacją tych
powieścideł. Nawiasem mówiąc, "Trylogia" to kolejna odpowiedź na
Twoje pytanie o nieetycznych bohaterów stawianych za przykład: opisy
rzezi bezbronnych ludzi i innych bestialstw miały "krzepić serca"
(chyba esesmanom :-/).

albo skąd w
> statystycznym Polaku się wziął genetyczny niemal antysemityzm. A
patrząc na wywijających szalbelką sienkiewiczowskich
> watażków,doskonale się rozumie, skąd się wzięli u władzy bracia
> Kaczyńscy./

Nie jestem niedorozwinięta, nie muszę czerpać wiedzy o świecie z
utworów dla inteligentnych emocjonalnie. Jeżeli chcę zasięgnąć
wiedzy o wydarzeniach historycznych i ich wpływie na teraźniejszość,
sięgam po teksty naukowe (albo chociaż popularnonaukowe).

BTW Sienkiewicz byłby dzisiaj fantastycznym scenarzystą
> wiodących telenowel./

To kolejna przyczyna, dla której odrzuca mnie od jego tfurczości
(przez duże "tfu"): telenowelowy poziom. Tylko nie pisz, że z
telenowel można się dużo nauczyć. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: humor z zeszytów;)))))))
Papieże z ojca na syna żyli w celibacie

Krasicki umarł pod koniec swojego życia.

Jacek Soplica miał wyrzuty po mordzie. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: przesłyszenia
taaa:D
podobne,,, lekcja polskiego
klasa podpowiada: Jacek Soplica:
Jacek Stolnica,
za chwilę:
Klasa: podstoli:
stolik.......

hahhaha
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: "Czytelmania": Usuń bohatera książki!
E tam Jacek Soplica to jeszcze nic, najgorszy jest ten pedofil Tadeusz ( ożenić
sie z 13 latka a fe ) Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Moje herezje antynarodowe
Wildstein czuje się ZBAWICIELEM, bo tylko on wie najlepiej no i ma prawo
wymierzać sprawiedliwość.Sofokles pokazywał ,że jeśli ktoś ,nawet w słusznej
sprawie, prowadzi obce wojska na swój naród i naraża go na niebezpieczeństwo to
jest zdrajcą /Polinejkos-Antygona/ .W Polsce za takie zachowania zostaje się
świętym/ Stanisław ze Szczepanowa/ albo buduje mu się pomnik/ pułkownik
Kukliński/ ,a jak się na dodatek kradnie i publikuje w myśl prawdy/czytaj
robienia kariery po trupach często niewinnych ludzi/ to się zostaje szefem TVP.
Ten pan wiedział ,co robi. A że przy okazji kilka osób zupełnie niewinnych
skrzywdził potwornie , no to co. W Polsce i nie tylko jak się chce robić
karierę to na ludzi nie można zwracać uwagi. Po co ci sumienie w tym
pseudokatolickim kraju. Rano krzyczeli Benedetto a wieczorem, pod czujnym
okiem "rodziców" zamordowali w norce na podwórku osiedlowym tchórzofretkę, bo
po cholerę toto żyje. A TO POLSKA WŁAŚNIE. I nie przekona mnie Pani
Profesor ,że wielcy romantycy tzn. pijacy ,damscy bokserzy we własnym domu i
dziwkarze /fizyczni lub duchowi/ nie nauczyli Polaków arogancji, pychy i
okrucieństwa w imię idei. Popatrzcie tylko na Jacka Soplicę najbardziej znanego
Polakom bohatera romantycznego. Jako młody człowiek nie lepszy od niejednego
dzisiejszego huligana tylko wtedy to był" wzór", potem tak ją kochał, że w
najtrudniejszym dla dziewczyny momencie , ją rzucił i ożenił się z inną również
kochającą go szalenie/kobiety lubią łajdaków/potem popełnił morderstwo, potem
uciekł zostawiając z tym całym pasztetem brata/niech dzwiga hańbę na nazwisku,
opiekuje sie najpierw jednym dzieckiem ,potem dwojgiem i haruje na gospodarce/
no bo sam musi się zrealizować.I to jest bohater WBIJANY dzieciom do głów.
Wzór. To jak młodzi mają być myślący ,odpowiedzialni, szanować rodzinę , nie
tłuc żony , zająć się dziećmi.To ,co powiem jest obrazoburcze, ale większość
wieszczów , no może z wyjątkiem IIcz Dziadów i Grobu Agamemnona należy usunąć .
Niech czytają na studiach, ale dzieci nie należy demoralizować, bo potem mamy
narod jak widać Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Kocham zespol 1 8 L!
Gość portalu: nadzieja napisał(a):

> jestem vulturem )
>

jam jest jacek soplica

pozdr.
tb Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: .:: IDOL 4 - casting
czesc bigrock :)
nie ma tak pieknie - prosze o dobrowolną spowiedz jacka soplicy na gazetowy
adres z tlumaczeniem skad Ty to wiesz
i nie ma to tamto Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Literaccy patroni ulic miejskich :-)
w Szcecinie:
- bajeczna, baśniowa,
Calineczki, Andersena, Królowej Śniegu, Świętego Mikołaja
Jasia i Małgosi, Kubusia Puchatka
Jest też całe osiedle "Pana Tadeuszowe" - Horeszków, Telimeny, Jankiela,
Księdza Robaka, Jacka Soplicy
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Zwiazek Szlachty Bialoruskiej
ale czyta się fajnie, a dalczego nie dać wiary
czy cos w tym co napisał senior rodu, który zwie się tak jak pseudonim obrany
przez Jacka Soplice z Pana Tadeusza, nie trzyma się kupy?

oczywiscie weryfikacji nikt nie bedzie przeprowadzal Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Totalnie niezależnie emocjonalnie kobieta???!!
Chłopie! Ja nie będę Ci radzić w stylu: zapomnij o niej, znajdź se
Wage ,Raka- bo to według mnie jeszcze bardziej dołuje. Na
pocieszenie dodam,że jestem od Ciebie jakieś 2 tygodnie starszy i w
tej dziedzinie wcale nie jestem lepszy. Msm to samo co Ty -
przywiązania uczuciowe, emocjonalne -czyli cała Rakowa trucizna,
samouśmiercanie -tak trochę jak Skorpion {to tak na luzie}. Ja
uważam,że przeznaczenie jest (tyle, że raczej go nie znamy) więc ja
bym z niej nie rezygnował jeśli czujesz choć cień szansy. Z drugiej
strony jednak -tak jak napisałeś- rozwijaj się duchowo. Ja
mam "słabszy" energetycznie horoskop niż Twój.Ciebie nie ograniczają
zarazy typu Wenus/Pluton ,Słońce/Księżyc/Saturn. Masz za to już dużo
lepszy potencjał Merkurego Z Uranem (mentalna niezależność) i
Saturnem -wytrwałość, konsekwencja. Więc jeśli ta lacha Cię wkurzy
to właśnie na przekór swojej naturze mógłbyś spróbować eksponować
swojego Urana byle uwolnić się od uczuć, które Cie ograniczają.
Dąż do tego choć z Marsem też u Ciebie krucho bo w kwadracie z
Neptunem, ale za to luźniej robi kwadrat z Uranem a dla Marsa to
zapewne lepiej niż Neptun. Nie wiem jak w przypadku Wagi działa
opozycja Słońce/Mars ,ale jest wspierane trygonem Jowisza.
Ja miałem problem tej natury rok temu- tyle,że na mnie każda olała.
Więc pięknego ,wrześniowego dnia gdy zrozumiałem,że nie mam nawet
cienia szans -pomyślałem -wal się! W wylaniu swojej porażki pomogło
mi przeczytanie Pana Tadzia - historia Jacka Soplicy choć nieco
odmienna bo panna za nim szalała -ale ów chciwy, dumny tatuś- Wąż,
Stolnik (czyt. przeznaczenie) stanął na przeszkodzie. Jego
wzruszająca historia pomogła mi (trochę przez łzy)
w "skatalizowaniu", złagodzeniu skutków choroby zauroczenia i w
uwolnieniu z sideł uczuć. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: ciasto ze śliwkami i budyniem
Świetnie. Na pewno wypróbuję, co do bana to nie wiem, ale w moich oczach się
zrehabilitowałaś niczym Jacek Soplica.

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: wstep do dyskusji o dostepnosci broni palnej
Wielkie dzieki
wladca_pierscienii napisał:

> m98 napisał:
> > Tyle, że praktyka wskazuje, że czasem - zacytuję Damiana
> > Ciołka "wstępuje w człowieka taka wielka moc"...
> > Jeżeli człowiek ma w tym momencie broń w ręku to robi się niefajnie
>
> "Pan Tadeusz"
> ksiądz Robak (Jacek Soplica)
> opowiada, jak zabił Stolnika:

> Broniliście się, ty wiesz, dzielnie i przytomnie.
> Zdziwiłem się; Moskale padali wkoło mnie,
> Bydlęta, źle strzelają! - Na widok ich klęski
> Złość mię znowu porwała. - Ten Stolnik zwycięski!
> I tak-że mu na świecie wszystko się powodzi?
> I z tej strasznej napaści z tryumfem wychodzi?
> Odjeżdżałem ze wstydem - właśnie był poranek,
> Wtem ujrzałem, poznałem: wystąpił na ganek
> I brylantową szpinką ku słońcu migotał,
> I wąs pokręcał dumnie i wzrok dumny miotał,
> I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał,
> Że mnie poznał i ku mnie rękę t a k wyciągał,
> Szydząc i grożąc. - Chwytam karabin Moskala;
> Ledwiem przyłożył, prawie nie mierzył - wypala!
> Wiesz!...
>
> Przeklęta broń ognista! Kto mieczem zabija,
> Musi składać się, natrzeć, odbija, wywija,
> Może rozbroić wroga, miecz w pół drogi wstrzymać;
> Ale ta broń ognista, dosyć zamek imać,
> Chwila, jedna iskierka...


Milo ze ktos uzywa na tym forum cytatów z wieszczów jako argumentów.
Pozytywne zaskoczenie.

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Plebiscyt na ulubionego bohatera
tak myslalam!
nie tylko dlaatego,ze to moj prywatny faworyt ale generalnie najciekawsz
postac - taki 'bohater dynamiczny' jak ...Jacek Soplica :))) Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Humor z zeszytów szkolnych
Jacek Soplica pochodził z biednej, niezamężnej szlachty.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Czy wiecie, że ...
"Dzisiaj zyjem jutro gnijem" jak mawial Jacek Soplica Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: szukam pediatry
Polecam
Czech Dorota Lekarz Rodzinny
Marki, ul. Jacka Soplicy 10
tel. 022 7812369
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Zabawne teksty
Hanka i Wasylek kochali się tak mocno, że ona się utopiła, a on umarł z głodu.

Harem to człowiek posiadający zbiór kobiet.

I wtedy Jagienka wybiegła z domu i ruszyła z kopyta za Zbyszkiem.

Idąc do szkoły wykoleił się tramwaj.

Izabela nie chciała poślubić Wokulskiego, mimo iż był to człowiek z interesem.

Jacek Soplica miał długie rzęsy i dlatego nazywali go wąsalem.

Jacek Soplica po swojej śmierci był jakiś nieswój, ale przecież wiedział, że
całe życie, poświęcił ojczyźnie.

Jagienka rozgniatała orzechy bez młotka, bo miała twarde przyrodzenie.

Jagna na szczęście nie była długo chora, wkrótce umarła.

Janko Muzykant był niedojedzony.

Jaro zakochał się w Bolce i w wyniku tego złamał ręce.

Jego matka będąc małym chłopcem, spadla z drzewa.

Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.

Joanna D'arc nosiła biała zbroję i czarnego konia.

Judym postanowił czuwać nad całkowitym brakiem higieny.

Jurand nie rzucił się na Krzyżaków, gdyż tymczasem bił się z myślami.

Kain zamordował Nobla.

Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie. W
worku ma brzuch na małego i długi ogon.

Kapitan spuszcza się zawsze ostatni.

Kapłani egipscy wywoływali podstępem zaćmienie słońca.

Karusek lubił suczki, ale najbardziej wolał Anielkę.

Kazimierz Wielki, choć bardzo się starał nie mógł mieć dzieci, niestety.

Kiedy Giaur, się wyspowiadał, to tak mu ulżyło, że umarł.

Kiedy, Mieszek padł na twarz, niedźwiedź przyszedł powąchać go. Mieszek był
jakby nieświeży.

Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od
chleba.

Kirkor poszukując cnotliwej żony, załamał się na mostku i poszedł do wdowy.

Korsarze wyjeżdżali na bezludne wyspy i łapali niewolników.

Kości człowieka są połączone łokciami do kolan.

Krowa podobnie jak koń, składa się z rogów, kopyt, wymion i ogona.

Król Waza, jak sama nazwa wskazuje, lubił zupę...

Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z brzucha,
żeby wyścielić im gniazdo. Któryż ojciec rodziny zdołałyby się na to?

Królowa Kinga została świętą, bo Bolesław był wstydliwy.

Kryjąc się po zaroślach przyroda dodawała mu otuchy.

Ksiądz Robak strzelił do niedźwiedzia, który zwalił się z hukiem i nie czekając
na oklaski pobiegł do domu.


Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: literackie wspominki...
Właśnie o nich myślałam.
Ostatni Mohikanin - takim rykiem uczciłam dopiero Jacka Soplicę.
London: Szara wilczyca, Włóczęgi północy

Żukrowski: Porwanie w Tiuturlistanie
Andersen jak leci, w tył w przód i na wyrywki Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Życzenia dla Jacka
Mojemu najwspanialszemu Jackowi przesyłam najserdeczniejsze życzenia wielu
wspaniałych pojedynków, pięknych kobiet, uprzejmych teściów, smacznych zupek i
długich lat życia... Ewa Horeszko
P.S.
Chodzi oczywiście o mojego ukochanego Jacka Soplice. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Pediatra
Polecam doktor Jabłońską w KardioMedzie na Sportowej. Prywatnie przyjmuje dr.
Szubertowicz na ulicy Karłowicza - tablica reklamowa znajduje się na
Piłsudskiego na przeciwko Kredyt Banku.
Podobno bardzo dobra Pani doktor przyjmuje na ul. Jacka Soplicy Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Czy wszyscy byliśmy "umoczeni"?
Czy wszyscy byliśmy "umoczeni"?
Co zrobić z ludźmi dążącymi do takiej albo innej kariery w "transformowanej"
Rzeczypospolitej. Mam na myśli tutaj nie tylko tych, których przeszłość
mogłaby stanowić okazję do szantażu (po to właśnie ustanowiono konsekwencje
karne za "kłamstwo lustracyjne"), ale również bycie na przykład kimś, kto
poucza innych, jak powinni żyć: publicystów, nauczycieli, duchownych...
Jeżeli takich ludzi spotyka przykrość zawstydzenia z powodu ich konfidenctwa,
to jest to zrozumiałe i moim zdaniem akceptowalne.
Jacek Soplica, znany nam z Pana Tadeusza Mickiewicza, miał świadomość swojego
nagannego postępowania i dlatego dobre dla narodu dzieła pełnił jako "Ksiądz
Robak", podobnie w Potopie Sienkiewicza płk Andrzej Kmicic przybrał nazwisko
Babinicz, gdy jego prawdziwa tożsamość była zszargana piętnem zdrady
narodowej.
Gdybyż tak nasi czołowi zdrajcy umieli naśladować literackiego – ale za to
szeroko znanego – Jacka Soplicę! Nie wchodzić na przysłowiowe pierwsze strony
gazet, lecz pozostawać w dobrowolnej abstynencji od służby publicznej, od
korzyści majątkowych i prestiżowych z nią związanych: jako robak w prochu.
W dzisiejszej Polsce ludzie, którzy przez znaczną część swojego życia służyli
obcemu, najezdniczo-okupacyjnemu i totalitarnemu reżimowi, chcą zachowywać
nie tylko korzyści materialne, osiągnięte dzięki swojej kolaboracji z
Sowietami ("prominenckie" emerytury, uprawnienia tzw. kombatanckie,
odznaczenia, spore mieszkania i zagraniczne konta bankowe, wreszcie wykpiwane
w podręcznikach PRL-owskich święte prawo własności do udziałów w swoich
nomenklaturowych spółkach, które potworzyli w drodze nieuczciwego
samouwłaszczenia, kosztem reszty narodu), ale ponadto są gotowi w
razie "potrzeby" twierdzić, że to wszystko im się "należy" oraz lamentować o
naruszaniu "praw nabytych", a na domiar wszystkiego przypisują sobie prawo
wystawiania świadectw moralności – albo niemoralności – za zdrajcę ogłaszając
takiego, który (jak płk. Ryszard Kukliński) zerwał lojalność wobec nich,
najwyższy zaś patriotyzm upatrując w przypodchlebianiu się socjalistycznej
metropolii, odległej od naszej stolicy o 1122 kilometry.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: DOBRY PEDIATRA NA BRÓDNIE?
Sama mieszkam na Bródnie i mam małe dziecko które dość często chorowało. Jedyny
dobry lekarz jakiego znam i moge szczerze polecić to dr Czech w Markach na ul.
Jacka Soplicy 10 polecam naprawde warto i nie drogo 40 zł wizyta. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Postawic Pomnik Mickiewicza w Gdansku!
zoppoter napisał(a):

> MIckiewicz był jednym z bardziej niebezpiecznych pisarzy. Tą swoją podniosłą "p
> atriotyczną" poezją
> podrywał do czynu tysiące Polaków, którzy nie zastanawiając się nad sensem tego
> co robią, ale za to
> z jego strofami na ustach, porywali się z motyką na słońce organizując kolejne
> beznadziejne
> powstania, których efekty zawsze były opłakane dla Polaków i Polski.
> Jaki jest sens czcić faceta, który w ten sposób przyczynił sie do śmierci tysię
> cy rodaków i do
> wzmożonych represji wobec tych, którzy przeżyli? I jeszcze takie działania nazy
> wa się "patriotycznymi"...

Może nie wszystkim jest wiadomym że w Gdańsku jest osiedle które ma nazwę Wzgórze
Mickiewicza.Na tym osiedlu w maju 1976 r postawiono pomnik Adama
Mickiewicza.Niestety w maju 2001r został zniszczony przez wandali.Obecnie podjęto
próbę jego odbudowy na nowym bardziej wyeksponowanym miejscu, dostępnym dla ogółu
Gdańszczan. Dotychczasowe miejsce na nieużytkach na skraju osiedla jest
niedostępne. Brak jest jednak zgody gdzie należałoby go usytuować. Jedną z
propozycji jest teren po śmietnisku róg Wojskiego i Jacka Soplicy, drugą jest róg
Armii Krajowej i Łostowickiej przy trasie W Z. Moim zdaniem nie wypada pomnik tak
znakomitego naszego Wielkiego Rodaka sytuować byle gdzie! Należałoby również
pomnik odpowiednio do miejsca przebudować. Sprawą z ramienia miasta zajmuje się
Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku. Stawia jeden warunek - zminimalizowanie kosztów
przedsięwzięcia ! Moim zdaniem Wieszcz zasługuje na odpowiednie potraktowanie! A
co Ty o tym sądzisz?
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: czy ktoś wie gdzie wypożyczyć limuzynę do ślubu
Wypożyczalnia limuzyn jest na zbiegu ulicy Jacka Soplicy z ulicą
Leszczyńskiego. Łatwo znaleźć bo jest duży napis na budynku.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Moge liczyć na pomoc?....
Jest lub może był (?) taki pan na ul. Jacka Soplicy (Pogodno przed wiaduktem na
Mickiewicza), w tej pięknej kamienicy na ul.Wojciecha, albo dowiedz się w
którymś z antykwariatów na starym mieście. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: ... a moze by tak chwil kilka poswiecic kulturze.
Paiho droga moja, moje dla Cie zrozumienie jest bezgraniczne. Otoz roku
ktoregostam pracowalam na festiwalu filmow w Gdyni. Od poludnia filmy
(fragmenty dla mnie tak naprawde, bo czas! czas! czas! gonil), gadki i biegiem
na montaz, bo przecie relacja gotowa byc musi na godzine ktorastam. Wieczorem
biegusiem do teatru, kolejne projekcje, kolejne gadki, i na montaz - czasem do
nadrannych godzin. Do domku po snu odrobine i z powrotem. I tak przez kilka
dni. W wygodnych butach, dzinsach, na luzie, wiec do przezycia. I dzien dla
festiwalu najwazniejszy, czyli ogloszenie wynikow i gala. Wymagany stroj
nalezyty (co na zaproszeniach obwieszczaja), zatem szpile, kieca i te tam inne
bzdurki. Kieca - i owszem, szpile - i owszem, wlosy - i owszem, makijaz niby
tez owszem, chociaz z powalajaca iloscia korektora na wory pod oczami (eh, ta
starosc), no i... robota przeciez nadal. Tego wieczoru juz ledwo sie na nogach
trzymalam. Ble ble ble i premierowa projekcja Pana Tadeusza. Usiadlam wygodnie
w fotelu zsunawszy sie lekuchno ale jeszcze przystojnie (biedny operator nadal
na stojaco za kamera! - bo przeciez fragment zarejestrowany byc musi- ci to
maja przerabane...), w zawsze dla mnie niewygodnych szpilach, z ledwo otwartymi
oczami wslepionymi w ekran, na ktorym dzielo wajdowe zaczelo swoj byt. Nagle!
spowiedz lindowego Jacka Soplicy! I... moja panika! przeciez spowiedz jest na
koncu! a ja mam w tzw. miedzyczasie dziure! Nic nie widzialam! Zasnelam!!!
Oslepiajace swiatlo! - nie,z e przesluchanie, nie, ze tunel z zycia po zyciu.
swiatla wszelkie w sali teatru zapalone. To juz koniec! Narastajacy szum,
podniesione glosy widzow. Szukam, zawstydzonym do granic mozliwosci, wzrokiem
operatora. Usmiecha sie, podchodzi i mowi, ze ten od projekcji pomylil tasmy i
stad chwila przerwy. Ufffffffff. Uf ufem, a zasnelam naprawde - na szczescie na
niedluga chwile, niemniej jednak... Obrzydliwe uczucie. Przebilam Twoje
zasniete ostatnie tango??? Hahahaa. Zas co do chicago - od mojego towarzystwa
uslyszalam, ze moge sie juz obudzic, bo akcja sie dynamizuje, za chwile final.
I racja to byla, bo pewno radosc w wykonanwcow wstapila, ze za chwile do domu
ida... jako i w nas - ze do domu. Na drobne usprawiedliwienie moje - jeszcze
dopada mnie przypadlosc popodrozna. Na usprawiedliwienie nudy wiejacej ze
sceny - hmm, nie znajduje. Runeczku - nie chrapie. Na szczescie, bo byloby
jeszcze straszniej. A, i jeszcze dawno temu zdarzylo mi sie przysypiac na
szamance zulawskiego.
ewka_co_z_bezwzglednoscia_znudzonego_widza_zasypia_choc_ze_zmeczenia_takoz
P.S. Swoja droga - to w ogole nie jest smieszne! A! Nie mam przypadlosci zwanej
cukrzyca! Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: dziś w piaskownicy
Moj T. skomentowal:
jakis horror w tej piaskownicy ))). Najbardziej przerazila go Dziesika i Robak
(moze na czesc Jacka Soplicy???). Pzdr! Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: FritoLay Warszawa
Witam kolegów.
Do dzisiaj nie udzielałem się na forum, ba nawet nie czytałem. Po prostu się
bałem. Aczkolwiek wiedziałem co nie co o forum z tego co podsłuchałem u
rozmawiających kolegów na rampie. Czego się bałem? Nie wiem sam. To chyba
rodzinne. Prapradziadek nie brał udziału w w powstaniach, dziadek nie działał w
partyzantce, ojciec nie zapisał się do solidarności no i ja podtrzymując
tradycje trzymałem się z dala od forum. Bałem się, że jak kierownik mnie zapyta
czy czytam nie będę potrafił skłamać i się wyda, że czytam. I wtedy popadł bym w
niełaskę kierownika.
Ale dzisiaj wczesnym popołudniem siedząc nad brzegiem własnego stawu łowiąc
rybki zdarzyło się coś co rozjaśniło mi umysł. Otóż drodzy koledzy miałem
branie, złapałem wędkę i stoczyłem ponad dziesięciominutową walkę ze zdobyczą.
Walka była ciężka i zażarta. Jakiż to okaz musi być przychodziło mi na myśl gdy
zaciskałem zęby z bólu od wrzynającego się w ręce wędziska. No i przy pomocy
córki, żony i suczki bokserki udało mi się wywlec bestię na brzeg. Jakież było
moje zdziwienie gdy bestią okazała się 10 cm płotka. Takie małe a jak potrafi
walczyć. I wtedy ujrzałem swoje odbicie w tafli wody w stawie i ono przemówiło
do mnie. "Widzisz DTS-owy sprzedawco - taka mała istota potrafi walczyć o swoje
życie a ty, czy potrafisz walczyć o swoje, czy godzisz się na to co zgotował ci
los". Wypuściłem tą rybkę do stawu, usiadłem na brzegu i zdałem sobie sprawę, że
od dziś nic już nie będzie takie samo. Zrywam z tradycję rodzinną i obiecuję
sobie i wam, że będę walczył. Powiem więcej, będę walczył zawsze w pierwszym
szeregu, a nawet wyrwę niejednokrotnie się przedeń (przedeń - forma starodawna
ale użyłem jej bo mi pasowała :).
Teraz czynię pierwszy krok, informuję was o mojej metamorfozie z "Jacka
Soplicy w księdza Robaka", oraz zagłębiam się w lekturę tegoż forum.
Pozdrawiam towarzyszy walki o lepszy byt.
JOŁ JOŁ Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Mamy ze Szczecina
Mieszkam w okolicy ul. Jacka Soplicy, więc mam blisko na spacerki do Parku
Kasprowicza. A Ty?
Pozdrawiam. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Praca z polskiego
spróbuj to przerobić może ujdzie

[b]Rozprawka
Temat: Miłość to siła niszcząca i tworząca. Czy zgadzasz się z tym twierdzeniem?

Zadano pytanie czy zgodzę się z twierdzeniem, ze miłość to siła niszcząca i tworząca. Owszem. Na pewno jest to prawda. Mam nadzieję, że uda mi się dowieść tej racji w dalej przytoczonych argumentach.
Pierwszym niezawodnym dowodem, na słuszność mojej odpowiedzi jest postawa Stasia z powieści Henryka Sienkiewicza ?W pustyni i w puszczy? , kiedy to odmawia Mahdiemu przyjęcia jego wiary. Czternastoletni chłopak wykazuje się taką dojrzałością jakiej dorosły by się nie powstydził. Mamy tu niezawodny przykład, że miłość jest siłą tworzącą, szczególnie w nawiązaniu do Boga.
Co do tego, ze miłość jest siłą tworzącą nie powinniśmy mieć żadnych zastrzeżeń, chciałabym jednak przytoczyć tu jeszcze jeden argument by to udowodnić. Mój ulubiony aforyzm mówi tak: Jedna kropla miłości tworzy całe morze pięknych uczuć. Jest to z pewnością dowód na to, że miłość tworzy.
Teraz przypatrzmy się tej drugiej stronie medalu. Miłość niszczy. Jest to widoczne w wierszu Haliny Poświatowskiej ?Jestem Julią?. Autorka wyraźnie podkreśliła, ze chce kochać, ale ma świadomość, że miłość może ją uśmiercić. Każde szybsze bicie serca może ją doprowadzić do grobu. Z drugiej strony pokazuje, że miłość się od niej odwróciła, odeszła, zniknęła i to ją zniszczyło, krzyczała chciała powrotu miłości, co okazało się zgubne. Widzimy tu postawę człowieka, który spotkał się z miłością, niestety miała gorzki smak i odeszła. Taka miłość pozostawia w nas urazy i na pewno niszczy pewną część naszego serca. Czy nie mam racji?
Należy wspomnieć też o miłości Jacka Soplicy do Ewy Horeszko w epopei narodowej Adama Mickiewicza ?Pan Tadeusz?. Soplica, gdy nie został zaakceptowany przez Stolika popadł w depresję, stoczył się na dno. Tu mamy Przykład, że miłość może zniszczyć porządnego i szanowanego człowieka.
Godne uwagi jest też poświęcenie wielu Polaków dla wolności ojczyzny. Ileż już to krzyży naznaczono na mapie Polskiej historii? Jak wiele ludzi poświęciło życie? Dla miłości do ojczyzny, gotowi byli stać do boju, patrzeć niekiedy śmierci głęboko w oczy. Wielu zginęło, powinniśmy o nich zachować pamięć. Miłość zniszczyła życie nie tylko im, ale także ich rodzinom. Kiedy to ojciec nie powrócił z powstania.
Moim ostatnim argumentem będzie miłość dwóch młodych kochanków w dziele Wiliama Szekspira ?Romeo i Julia?. Miłość od pierwszego wejrzenia była w tym przypadku, piękna, intensywna, kwitnąca i wydawało się że nic nie przeszkodzi tym kochanką, Był wspaniały plan, by pogodzić zwaśnione od wieków rody, by młodzi byli razem, ale wszystko to działo się w pospiechu. Łatwo jest popełnić błąd działając pochopnie. Nie udało się. Miłość znowu zniszczyła życie.
Podsumowując stwierdzam, że udało mi się udowodnić, to, że miłość potrafi i tworzyć i niszczyć. Jestem przekonana, że miłość to najpiękniejsze uczucie na świecie i chociaż potrafi zniszczyć nie powinno się od niej uciekać. Jestem przekonana, że jeszcze nie raz dotkniemy miłości i życzę wszystkim tego z całego serca.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Wypracowanie z Polskiego
o szlachcie:d
Szlachta polska nie jest warstwą jednolitą. Mickiewicz przedstawia bogatszych jej przedstawicieli (domownicy i goście dworu w Soplicowie) a także zubożałych mieszkańców dobrzyńskiego zaścianka (m.in. Maciek Dobrzyński, Bartek Prusak, Maciej Chrzciciel). Ponad tymi grupami postawiona jest magnateria (nieżyjący stolnik Horeszko, Hrabia). Hierarchię tych grup wyznacza stan posiadania. Z niego wynika styl życia, stosunek do innych oraz do tradycji. Wśród mieszkańców i gości dworu w Soplicowie można wyróżnić jeszcze dwie kategorie: posiadaczy ziemskich i wysokich urzędników, jak Sędzia i Podkomorzy oraz ludzi uboższych, których można porównać ze szlachtą zaściankową: Gerwazy i Protazy, Asesor i Rejent oraz rezydent Wojski.
Stolnik Horeszko i Hrabia reprezentuj ą zarówno wady, jak i zalety magnaterii. Dumę i pychę ojca Ewy równoważy jednak stosunek do spraw wagi państwowej (popieranie reform). Hrabia jest humorystycznie przedstawionym romantykiem, marzycielem, stylizującym się na światowca chwalcą obcych strojów, tradycji, sztuki i natury, łatwo ulega wpływom (zmiana postanowienia w sprawie procesu, realizacja pomysłów Gerwazego dotyczących zajazdu). Kiedy jednak trzeba wykazać się odwagą i hojnie wyposażyć oddział wojska, nie waha się służyć ojczyźnie swoim życiem i majątkiem.
Bogata szlachta, jak Sędzia i Podkomorzy wraz z bliskimi (również Jacek Soplica z czasów młodości), prowadzi uporządkowany styl życia. Ustalone zajęcia oraz spotkania rodzinne i towarzyskie podlegają pewnym normom obyczajowym, zasadom prowadzenia rozmów, zachowania przy stole i podczas spacerów oraz przestrzegania hierarchii, którą wyznacza piastowany urząd, wiek i płeć. Charakterystyczne dla tej grupy postaci są zajęcia gospodarskie (Sędzia dogląda dobytku i inwentarza), pielęgnowanie tradycji i szlacheckich obyczajów, troska o właściwe wychowanie młodego pokolenia. Etykietę, obowiązujące normy i tzw. dobre obyczaje można zauważyć podczas uczty, polowania, grzybobrania. Pewnym formom podporządkowane są również zaloty zakochanych. Na uwagę zasługuje patriotyczna postawa szlachty. Mimo skłonności do awantur, kłótni, procesów sądowych są to ludzie zdolni do największego poświęcenia, gdy stawką jest wolność ojczyzny. Potrafią wtedy zmobilizować siły oraz zdobyć się na zgodne działanie (por. walka z Moskalami).
Zubożała szlachta zaściankowa (dobrzyńska) w gruncie rzeczy reprezentuje podobne cechy. Nie ma tu jednak takiego szacunku dla obyczajów i etykiety. Jest to grupa ludzi szlachetnie urodzonych, posiadających herb, przywiązanych do swoich przydomków i przezwisk, ale stanem posiadania zbliżonych do chłopów. Również jest wierna tradycji, żyjąca wspomnieniami o świetnej przeszłości, szanująca narodowe stroje, gotowa do walki i ofiarna. Łatwo można nią manipulować (zapał do walki i szybkość reakcji wykorzystuje Klucznik), choć w istocie ma dobre intencje. Wymaga odpowiedniego uświadomienia politycznego, nie ma pełnego rozeznania w sytuacji, nie zawsze zdobywa się na słuchanie dobrych rad (ignoruje stanowisko Maćka w sprawie zajazdu). Właściwie pokierowana może stanowić ważną siłę w zmaganiach z wrogiem pod warunkiem, że zrezygnuje z rozstrzygania spraw sąsiedzkich drogą łamania prawa (zbrojna napaść i zawłaszczenie) oraz ograniczy skłonność do alkoholu i awantur. W istocie posiada również silne poczucie tożsamości narodowej i z pobudek patriotycznych gotowa jest do ofiarnej walki. Jest to grupa o niskim wykształceniu, braku ogłady, skłonności do prywaty, ale drzemie w niej ogromny ładunek patriotyzmu. W podobny sposób można określić Asesora i Rejenta, których całkowicie pochłania spór o charty i wzajemne złośliwości, a przecież wobec wyraźnego remisu godzą się i wybaczają sobie wszelkie przykrości.
Szlachta jest dosyć szczegółowo przedstawioną warstwą społeczną. Mickiewicz wiernie oddał styl życia poszczególnych grup, które odróżnia stan posiadania i zajęcia. Ujawnił wady i negatywne skłonności, ale przedstawił je z dobrotliwym humorem. Cechy i postawy pozytywne przeważają jednak nad przywarami, zaś wśród nich na czoło wysuwa się wielka miłość ojczyzny i gotowość do walki o jej wolność. Rozwój tej warstwy został ukazany w symbolicznej przemianie wewnętrznej Jacka Soplicy, który skupił w sobie największe wady, a przecież stał się najbardziej ofiarnym orędownikiem narodowej sprawy. Ukazane w powieści postaci i zwyczaje odchodzą jednak w przeszłość, stąd tak częste używanie przymiotnika ostatni oraz chęć drobiazgowego utrwalenia tradycji i obyczajów tej barwnej grupy.
Szlachta, jako zbiorowy bohater epopei, została w dużej mierze wyidealizowana. Mimo to każdy z jej reprezentantów to odrębna, interesująca indywidualność. Ogólna ocena szlachty, jako zbiorowości, wypada więc korzystnie. Jej reprezentanci wzbudzają sympatię czytelnika, czasem rozśmieszają sarmackimi nawykami, niekiedy drażnią, ale porywają swoim szczerym, dowiedzionym czynami patriotyzmem. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Do Polonistow

Do czytelników!

W epopei "Pan Tadeusz" Mickiewicz przedstawił postać bohatera szlacheckiego. Jacek Soplica ukazany został jako typowy sarmata. Jednak momentem zwrotnym w jego życiorysie było zabójstwo Stolnika i posądzenie o zdradę ojczyzny.
Wiele lat temu, młody Soplica niewiele różnił się od swoich bogatych kompanów. Jako syn ziemskiego podczaszego cieszył się szacunkiem okolicznej szlachty. Wyróżniała go jedynie niespotykana swoboda w obchodzeniu się z szablą, często nie potrafił zapanować nad emocjami. Czy taki człowiek może cieszyć się poważaniem w społeczeństwie. A jednak mimo ogromnej porywczości, młody Soplica był nie tylko obiektem westchnień wielu panien z szanowanych rodów, lecz także autorytetem dla wielu szlachciców.
Jacek Soplica był zabójcą Stolnika Horeszki i przyznał się do tej zbrodni, ale nie zrobił on tego w pełni świadomie. Stolnik Horeszko był osobą dwulicową, zapraszał go na wydawane przez siebie przyjęcia, bale. W rzeczywistości nie lubił on szlachcica, zależało mu tylko na jego względach, ponieważ był on bardzo szanowaną osobistością wśród okolicznej szlachty i ludności wiejskiej. Soplica zakochał się w córce Stolnika i żywił nadzieję, że zasluży sobie na rękę jego pięknej córki Ewy. Duma nie pozwoliła mu wyznać miłości Ewie, ani prosić o jej rękę. Stolnik udawał, iż nie widzi uczucia młodych ludzi.
Być może, gdyby Stolnik wyraził zgodę na ślub Soplicy z córką Ewą żyliby w szczęściu. Jacek nie pogrążał by się w rozpaczy, nie szukał by ratunku w alkoholu i w małżeństwie z inną kobietą oraz nie doszłoby do tej okrutnej zbrodni.
Po zabójstwie Stolnika został okrzyknięty mordercą i zdrajcą narodowym. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę z nieszczęść, które spowodował. Wówczas nastąpił przełomowy moment w jego życiu i charakterze. Odbył pokutę w klasztorze i na polach bitew.
W ten sposób sam nałożył na siebie pokutę i wytrwał w niej do końca życia. Nie skorzystał z szansy zrobienia kariery, lecz poświęcił się służbie ojczyźnie. Nie można nazywać zdrajcą narodu, kogoś kto popełniając jeden błąd potrafił poświęcić swoje życie trzem najbardziej światłym ideałom: Bogu, Honorowi i Ojczyźnie.
Umarł honorowo, broniąc hrabiego przed kulą. Na łożu śmierci spowiadał się człowiekowi, który w głębi serca go nienawidził, Gerwazemu. Przepraszał go za swoje czyny o których nie potrafił zapomnieć.
Pośmiertnie zostaje zrehabilitowany i odznaczony orderem legii Honorowej. Jacek Soplica musiał wykazać silną wolę, aby podźwignąć się z upadku, wyrzec się życia prywatnego i poświęcić sie ojczyźnie.
                     
                     z poważaniem
                           
KUNIEC

co myslicie o tym jako o liscie otwartym bo mi nauczycielka powiedziala ze mam to zmienic bo jest zle napisane
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: jęz.polski
"Pan Tadeusz" jest realistycznym obrazem ówczesnej Polski szlacheckiej. Szlachta polska nie była klasą jednolitą, toteż spotykamy w utworze przedstawicieli arystokracji, dumnego i zarozumiałego Stolnika Horeszkę, któremu - jak twierdzą biografowie poety - nadał Mickiewicz cechy hrabiego Ankwicza, poznanego w Rzymie, który niechętnie patrzył na młodego poetę zabiegającego o rękę jego córki. Na przykładzie rodu Horeszków Mickiewicz przedstawia zachodzący w tym czasie proces ubożenia magnatów. Majątek Horeszków został skonfiskowany, ponieważ Horeszko jest uczestnikiem konfederacji barskiej.



Do bogatej szlachty można zaliczyć Podkomorzego, który cieszy się pewnym poważaniem wśród szlachty, jest dumny ze swego stanowiska, które w istocie jest mało znaczące.

Natomiast Soplicowie należą do szlachty średniozamożnej. Jacek Soplica staje się wzorem obywatela i patrioty, ale także jego brat - Sędzia oczekuje na przyjście Napoleona, a swego bratanka stara się wychować w duchu patriotyzmu. Podkreślić należy również jego humanitarny stosunek do służby, troskę o gospodarstwo.

Typowym rezydentem, zubożałym szlachcicem jest Wojski, urodzony myśliwy, organizator polowań, słynny ze swej gry na rogu. Pełni on w Soplicowie rolę marszałka dworu.

Natomiast Woźny Protazy - Baltazar Brzechalski i Klucznik - Gerwazy Rębajło pełnią rolę zwykłych służących, chociaż mogą udowodnić swe szlacheckie pochodzenie. Są oddani i wierni swym panom, a doskonałym przykładem tego jest Gerwazy, który po zabójstwie swojego pana poprzysiągł zemstę wszystkim Soplicom, przebaczając Jackowi dopiero przed jego śmiercią.

Zupełnie odrębną grupę stanowi szlachta zaściankowa, osiadła w Dobrzynie. O Dobrzyńskich dowiadujemy się, że przybyli z centralnej Polski na Litwę, dawniej byli rodem dość licznym i możnym, ale zubożeli. Oprócz posiadania herbów rodowych niczym właściwie nie różnili się od chłopów, sami musieli pracować na swych małych zagonach. Na czele zaścianka stał Maciej Dobrzyński, starzec siedemdziesięciokilkuletni, cieszący się wielkim poważaniem wśród swoich. Tę szlachtę zaściankową poeta ukazał w jasnym świetle. To właśnie Maciej Dobrzyński obok Jacka Soplicy jest przykładem wielkiego patrioty, który "tam szedł, gdzie Ojczyzny dobro upatrywał". Maciek Dobrzyński jest także nosicielem wielu innych dodatnich cech. Jest odważny i szlachetny, cechuje go wielka mądrość życiowa. Swej odwagi dowiódł walcząc w powstaniu kościuszkowskim, wracając na pole bitwy, będące pod ciągłym ostrzałem Moskali, aby zabrać stamtąd pozostawionego przez innych ciężko rannego szlachcica. Należnej mu nagrody nie przyjął jednak, mimo że był ubogi. Cieszył się poważaniem, ponieważ znał się doskonale na gospodarstwie, jego rady były zawsze mądre i dobre, ale nie zabiegał o tę popularność, wręcz odwrotnie. Tak więc, zdaniem autora, to właśnie te szlacheckie zaścianki były ostoją patriotyzmu i polskości. Zaściankowa szlachta podtrzymywała świadomość narodową, przywiązana do swych herbów rodowych, które niezależnie od stanu majątkowego pozwalały jej przynależeć do wielkiej społeczności szlacheckiej.


Mam nadzieje że ci się przyda Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Pan Tadeusz, dzieje Jack Soplicy :)
No to coś takiego jak Charakterystyka

wzór:




Jacek Sopica pochodził z jednej z liczniejszych litewskich rodzin, był przedstawicielem raczej ubogiej szlachty. W młodości był ulubieńcem okolicznej szlachty. Był znany równiez jako "wąsal", ze względu na swoje długie, ogromne, sumiaste wąsy od ucha do ucha. Z uwagi na swój bojowy charakter, został przywódcą drobnej szlachty litewskiej i zaskarbił sobie jej zaufanie. Jacek nie siedział samotnie, a poparcia swej idei niepodległościowej szukał wśród mas szlachty zaściankowej i chłopstwa, pobudzając w nich patriotyzm. Nasz bohater potrafił łatwo zjednać ludzi, bywał często na sejmikach, Stolnik Horeszko zabiegał o przyjaźń z Jackiem, zapraszał go na biesiady, mówił niejednokrotnie: "nie miałem przyjaciela nad Jacka Soplicę !". Tak więc był on potrzebny Horeszce, ponieważ miał on możliwość dowolnego manipulowania na sejmikach głosami okolicznej szlachty. Liczyły się z nim najzamożniejsze rody, ponieważ dysponował ponas trzystoma głosami na sejmikach i ponad trzystoma szablami w boju.

Jacek Soplica był z natury bardzo żywiołowy, charakteryzowały go impulsywność, porywczość i brak opanowania. Był człowiekiem kłótliwym, gwałtownym nieokiełzanym i samowolnym, dzuałał dla swej władzy i sławy. Był powrzechnie znany jako awanturnik, warchoł, paliwoda, zabijaka i zawadiaka. Cechowała go również śmiałość, którą przejawiał w licznych potyczkach, porachunkach i pojedynkach ze szlachtą. Był świetnym strzelcem i szermierzem, najlepszym na Litwie. Dzięki tym wszystkim cechom bała się go cała szlachta. Mimo wszystko był szczery, otwarty oraz prostolinijny. Ufany, ale jednocześnie moło podejrzliwy i bardzo naiwny. Pod względem uosobienia Jacek posiadał wiele osobistych zalet, do których można zaliczyć między innymi szczere oddanie ojczyźnie, co wskazuje na to, że był on zdolny do najwyższych poświęceń. Wady jego charakteru to pycha, pyszałkowatość, przemądrzałość, zaczepność, kłótliwość, zbyt długa pewność siebie a także pijaństwo, co było definitywnie nagorszą z jego cech.

Nasz bohater w młodości, kochał się w Ewie, córce Stolonika Horeszki. Dumny magnat nie zgodził się oddać ręki córki ubogiemy szlachcicowi i wolał unieszczęśliwić oboje wydając Ewę za mąż za bogatego kasztelana. Tymczasem Jacek ożelił się z pierwszą napotkaną na drodze kobietą, która urodziła mu syna Tadeuszaa i po krótkim czasie zmarła. Urażona ambicja Jacka doprowadziła go do krwawej zemsty. Niejednokrotnie błąkał się w okolicy zamku Horeszków nie mogąc pogodzić się ze stratą Ewy. Pewnego razu był mimowalnie świadkiem tryumpfalnego odpierania przez Horeszkę ataku Moskali na zamek. Emocje spowodowane wyrządzoną przez Horeszkę krzywdą zwyciężyły. Jacek w porywie gniewu wymierzył, a oddany strzał niestety okazał się celny. Zabójstwo Stolnika Horeszki spowodowało przełom i głęboką przemianę w życiu Jacka, tym bardziej iż wzięto go za stronnika Moskali i posądzono o zdradę narodu. następstwem tej wielkiej przemiany był ucieczka z kraju, udanie się do Legionów, postanowienie poprawy i wstąpienie do zakonu. Jacek od tego czasu, na znak pokory, zwał się "Robakiem", by dobrymi przykładami i walką za ojczyznę odpokutować za grzechy swojej młodości. W Legionach działał jako emisariusz, przenosząc wiadomości, co bywało nieraz bardzo niebezpieczne. Był klikakrotnie ranny, aż wreszcie w przebraniu księdza Robaka, wrócił na Litwę, gdzie ze specjalną misją miał organizować powstanie, którego wybuch był naznaczony na moment wkroczenia wojsk napoleońskich. Jacek z narażeniem życia wędrował od dworu do dworu, w karczmach wiejskich agitował chłopów do powstania. Nawet właśnemu synowi, Tadeuszowi, nie wyjawił kim jest, chociaż niejednokrotnie bardzo tego pragnął.

Moim zdaniem Jacek Soplica, jest wzorem prawdziwego patritoty, który wszystko poświęcił w służbie ojczyźine. Jest postacią dynamiczną, gdyż jego charakter kształtuje się w trakcie trwania akcji utworu.
Mickiewicz w swoim utworze, świadomie podkreśla jak wielkie znaczenie w życiu człowieka odgrywa służba i poświęcenie dla ojczyzny oraz żarliwy potriotyzm, co powoduje, że przebaczamy Jackowi wszystkie grzechy jego młodości i stawiamy go w rzędzie tych bohaterów literackich, którzy stanowią dla nas wzory osobowe.
KUNIEC

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Język polski

Bohater romantyczny to postać literacka pozostająca w konflikcie ze światem, zbuntowana wobec ludzi i ich systemu wartości. Żyje w odosobnieniu i samotności, jest tajemnicza. Nieszczęśliwa miłość i indywidualizm to także atrybuty bohatera romantycznego. Sporo z tych cech możemy odnaleźć w Jacku Soplicy – księdzu Robaku, jednym z głównych bohaterów epopei Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz”. Czy jednak można go nazwać typowym bohaterem romantycznym?
Pierwszy argument przemawiający za uznaniem tej postaci za bohatera romantycznego to przeżywana przez niego nieszczęśliwa miłość. Jacek Soplica w młodości był szlachcicem, słynnym w całej okolicy zabijaką. Starał się o rękę córki Stolnika Horeszki – Ewy Horeszkówny. Jacek miał wielkie uznanie wśród szlachty, lecz nie posiadał nic prócz „kawałka roli i wąsów od ucha do ucha”. „Dygnitarskie progi” były „za wysokie na podczaszyca nogi”. Ojciec Ewy zamierzał wydać ją za bogatego kasztelana, Jacka zatem odprawił, częstując go według zwyczaju „czarną polewką”. Soplica wpadł we wściekłość i rozpacz. Pod wpływem impulsu ożenił się z pierwszą szlachcianką, która go zechciała, nie potrafił jednak dać miłości jej i ich dziecku. Zaś jego nadzieje na jakiekolwiek kontakty z Ewą pogrzebały się wraz z zabiciem przez niego ojca dziewczyny.
Jacek został uznany za sprzymierzeńca Moskali i zdrajcę narodu:

„Imię zdrajcy przylgnęło do mnie jak dżuma.
Odwracali ode mnie twarz obywatele,
Uciekali ode mnie dawni przyjaciele;
Kto był lękliwy, z dala witał się i stronił;
Nawet lada chłop, lada Żyd, choć się pokłonił
To mię z boku szyderskim przebijał uśmiechem.”

Wyjechał z kraju i wstąpił do armii napoleońskiej, by walczyć w obronie kraju. Wiele lat później wrócił do rodzinnej ziemi jako bernardyn – ksiądz Robak. Żył w odosobnieniu - to ukazuje nam kolejną cechę bohatera romantycznego: odwrócenie się od świata i ludzi. Na samotność ludzie skazali go po zabiciu Stolnika, jako zakonnik był poza społeczeństwem już z własnego wyboru. Żyjąc w samotności, Jacek pokutował za swój czyn. Aż do samej śmierci nie wyjawił swojej tożsamości, był więc również tajemniczy.
Ponieważ jego miłość nie mogła być spełniona, Soplica zwrócił swe uczucia w kierunku ojczyzny. Jako patriota ukazał się nam już będąc żołnierzem w armii Napoleona. Był w Legionach Dąbrowskiego i walczył pod Samosierrą. Po powrocie na Litwę, już jako nieznany nikomu ksiądz, rozpoczął działalność spiskową, mającą na celu przygotowanie w kraju powstania przeciwko Moskalom. Stał się tajemniczym emisariuszem, konspiratorem bez prywatnego życia. Jego jedynym celem było dobro ojczyzny.
Jako bohater romantyczny był także zbuntowany. Jego bunt kierował się w różne strony: przeciw obowiązującym normom postępowania, konwenansom, ludziom odmawiającym mu prawa do miłości i szczęścia, wreszcie narodowej niewoli. Towarzyszyły mu także liczne konflikty wewnętrzne, wieczny niepokój, niepewność słuszności wybranej drogi, a także wyrzuty sumienia. Wciąż był rozdarty, nie było mowy o jakimkolwiek wewnętrznym uspokojeniu.
Ksiądz Robak posiadał jednak również cechy nie mające nic wspólnego z ogólnie przyjętymi wzorcami bohatera romantycznego. W przeciwieństwie do innych bohaterów romantycznych, choć oni też przechodzili wielkie przemiany wewnętrzne, Jacek tej przemiany pragnął. Wiedział, że musi się zmienić na lepsze. Początkowy bunt Soplicy przekształcił się w pokorę Robaka, dobrowolną ofiarę złożoną ze swojego życia. Ksiądz Robak w pokorze przyjmował swój los, był pobożny i skromny. Stał się kimś anonimowym, szarym i cichym, nie pozostało w nim nic z dawnej dumy, pychy.

Od typowego bohatera romantycznego odróżnia go także fakt, iż Soplica nie był indywidualistą. W swoich działaniach nie myślał o sobie ani o swoich potrzebach, ale o narodzie i jego dobru. On sam nie był ważny, ważne było to, co uda mu się osiągnąć dla innych. Widać w tym wielką przemianę, jaka dokonała się w dawnym hulace myślącym tylko o rozrywce i przyjemnościach.
Choć tytuł utworu brzmi „Pan Tadeusz”, to właśnie Jacek Soplica jest tak naprawdę główną postacią epopei. Posiada on wiele cech bohatera romantycznego i można go za takiego bohatera uznać. Należy jednak pamiętać, że nie jest on typowym wzorcem romantycznym, stanowi on odrębny wzorzec bohatera stworzonego specjalnie na potrzeby „Pana Tadeusza”. Jest to jeden z najciekawiej zarysowanych bohaterów literatury romantyzmu, który trwale zapisał się w świadomości narodu – tak nie stało się w przypadku bohaterów powołanych do życia przez pisarzy innych epok.
KUNIEC

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Charakterystyka Jacka Soplicy - ocena

W życiu spotkałem wiele interesujących ludzi, jednak żaden z nich nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak Jacek Soplica. Z człowieka dumnego i chełpliwego przeistoczył się w pełnego pokory i zdolnego do poświęceń księdza. Potrafił zmienić styl życia i charakter. Po morderstwie dokonanym na Stolniku próbuje naprawić swoje grzechy, walcząc za ojczyznę i działając na rzecz Litwy.
Jacek Soplica pochodził ze średnio zamożnej szlachty, chociaż według Gerwazego "nic nie posiadał prócz kawałka roli, szabli i wielkich wąsów od ucha do ucha". Jego ojca z grzeczności tytułowano Podczaszym, a Jacka - Podczaszycem. Miał młodszego brata, późniejszego właściciela Soplicowa - Sędziego. Nazywano go „Wojewoda Przez zart; w istocie wiele znaczył w województwie, bo rodzinę Sopliców miał jakby w dowództwie i trzystu ich kreskami rządził wedle woli”. To wszystko sprawiło, że na Jacka zwrócił uwagę "pierwszy pan w powiecie, bogacz i familijant" - Stolnik Horeszko. Zapraszał i gościł go w zamku, nazywał przyjacielem, aby potem wykorzystać jego „głosy”. Stolnik Horeszką miał córkę – Ewę, Jacek zakochał się w niej z wzajemnością „I już miał się oświadczać, lecz pomiarkowano i czarną mu polewkę do stołu podano”. Zrozpaczony Jacek ożenił się z pierwszą napotkaną na drodze kobietą, która urodziła mu syna Tadeusza i w krótkim czasie zmarła. Jacek często przejeżdżał w okolicach zamku Horeszków, nie mogąc się pogodzić z utratą Ewy. Pewnego dnia był świadkiem najazdu Moskali na zamek Stolnika. Odezwała się w nim chęć zemsty, która spotęgowana emocjami popchnęła go do zbrodni. Jacek wystrzelił z strzelby i zabił Stolnika. Świadkiem tego był Klucznik Gerwazy, który poprzysiągł zemstę na rodzinie Sopliców. „Ścigałem ich na sejmach, zajazdach, jarmarkach; dwóch zarąbałem w kłótni, dwóch na pojedynku; jednego podpaliłem w drewnianym budynku(…)Jeden tylko ostał, który dotąd ode mnie pamiątki nie dostał”. Zamordowanie Stolnika spowodowało w nim przemianę wewnętrzną. Po tym incydencie wstąpił do zakonu bernardynów i przyjął przydomek Robak. Aby odpokutować swoje czyny walczył przy boku Generała Dąbrowskiego „miał on nad prawym uchem, nieco wyżej skroni, Bliznę wyciętej skóry na szerokość dłoni I w brodzie ślad niedawny lancy lub postrzału; Ran tych nie dostał pewnie przy czytaniu mszału. Ale nie tylko groźne wejrzenie i blizny, Lecz sam ruch i głos jego miał cos żołnierszczyzny”. Jako ksiądz Robak postanowił powrócić do ojczyzny, do Litwy, gdzie zorganizował powstanie narodowe przeciwko Moskalom. Jako ksiądz Robak przebywał w zamku Sopliców. Uratował życie hrabiego na polowaniu, gdzie napadł na niego niedźwiedź. Został ciężko ranny podczas potyczki z Moskalami, ratując tym samym życie hrabiego. Na łożu śmierci wyspowiadał się ze wszystkich swoich grzechów, po czym otrzymał przebaczenie Gerwazego. W chwili śmierci dostał list z wiadomością, że Napoleon wypowiedział Moskalom wojnę. Po śmierci jego nazwisko zostało oczyszczone. Jacek Soplica dostał order Legii Honorowej.
Postać Jacka Soplicy wywarła na mnie ogromne wrażenie. Można go podzielić na dwie postacie, na dwa różne charaktery. Pierwsza osoba to Jacek Soplica, druga to ksiądz Robak. Mi zaimponowała postać księdza Robaka. Jest on wzorem prawdziwego patrioty, który wszystko poświęcił w służbie ojczyźnie. Jest postacią dynamiczną ponieważ jego charakter kształtuje się w trakcie trwania akcji. Nie dążył on do chwały, unikał rozgłosu, ukrywał do ostatniego dnia swoje zasługi i próbę odkupienia winy. Uważam, że słusznie dostał order Legii Honorowej.





Proszę o ocene powyższej charakterystyki. Co w niej brakuje? Co mam dodać... czekam na opinie.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: zadanie z J.Polskiego opis...pomocy
Jacek Soplica to jeden z głównych bohaterów epopei Adama Mickiewicza pt. "Pan Tadeusz". Pochodził ze średniozamożnego, szlacheckiego rodu. Jego ojciec pełnił godność podczaszego, zajmował się też intratnym handlem z zagranicą.

W młodości Jacek był człowiekiem energicznym - największym zawadiaką w okolicy. Swoją urodą mącił pannom w głowach. Mimo, że nie był zamożny (jego majątek stanowił tylko kawałek roli),cieszył się ogromnym poważaniem wśród szlachty. Jego życie składało się z ciągłych bijatyk, pojedynków, uczestnictwa w wojnach i udziału w wielu ucztach.

Osobą Jacka Soplicy zainteresował się Stolnik Horeszko. Liczył on na głosy w sejmie, jakie mógł mu zapewnić Soplica. Nasz bohater miał duży wpływ na szlachtę i ich poglądy polityczne, głosami przyjacieli "rządził wedle woli".

Bogaty magnat zapraszał Jacka na liczne uczty i polowania, mawiał, że jest on jego najlepszym przyjacielem. Wkrótce Jacek poznał piękna córkę Stolnika, Ewę. Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenie. Ona również odwzajemniała to uczucie. Ich miłość była niemożliwą do spełnienia, gdyż Soplica nie pochodził z zamożnego rodu. Jacek bardzo często gościł na zamku. Chciał jak najczęściej widywać swoją ukochaną. Stolnik udawał, że nie widzi tego, że młodzi mają się ku sobie. Soplica wiedząc, że przyjaĄń Stolnika jest fałszywa i obłudna, chciał ją zerwać. Niestety uroda i błagalne spojrzenia Ewy nie pozwalały mu tego uczynić. Pragnął wyznać magnatowi, że kocha jego córkę i chce ją poślubić. Nie mógł mu tego wyjawić, gdyż za każdym razem Stolnik zmieniał temat rozmowy, zagadując Jacka o sejmikach i polityce. Nieszczęśliwie zakochanemu nic innego nie pozostało tylko opuszczenie ojczyzny, w celu zapomnienia o gorącym uczuciu. Jacek postanowił się pożegnać ze Stolnikiem przed wyjazdem. Ewa na wieść, że opuszcza on kra
j, rozpłakała się. Stolnika nie wzruszyły nawet gorzkie łzy córki. Zaczął prawić Jackowi o ślubie Ewy z bogatym kasztelanem. Soplica nie mógł już tego znieść i wyjechał.

Poślubił bez miłości ubogą szlachciankę. Ona urodziła mu syna - Tadeusza. Niestety, Jacek stał się teraz bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Swoje smutki topił w alkoholu, zaniedbywał gospodarstwo i rodzinę. Wkrótce zmarła jego żona. Jacek został sam z Tadeuszem. Nie umiał zaopiekować się chłopcem. W jego domu było pobojowisko, a on sam coraz bardziej pogrążał się w haniebnym nałogu. Nie był już poważany przez szlachtę. Wszyscy z niego kpili i nim gardzili.

Niebawem miał się odbyć ślub Ewy z kasztelanem. Na zamku panowała radość. Panna młoda natomiast była bardzo smutna. Tęskniła za ukochanym. Nocami wylewała łzy. Mdlała, gdy nakładano jej obrączkę.

W Jacka sercu też to gorące uczucie nadal się żarzyło. Nocami zakradał się pod mury zamku, by choć przez chwilę móc zobaczyć ukochaną. Momentem przełomowym, w życiu Soplicy była zbrodnia, dokonana na Horeszce. Pewnej nocy, gdy Jacek stał w pobliży zamku, Moskale napadli na posiadłość magnata. Horeszko wybił prawie wszystkich napastników. Rankiem, wyszedł rozprawić się z niedobitkami. Jackowi wydawało się, że został zauważony przez niedoszłego teścia i, że ten mu grozi. Wziął zatem karabin Moskala i wycelował w Stolnika. Strzał miał śmiertelny skutek . Upadając Horeszko wykonał znak krzyża, świadczący o tym, że wybacza swojemu oprawcy, o czym Jacek dowiedział się dopiero na łożu śmierci.

Zabójstwo Horeszki, zostało uznane przez szlachtę za spisek Jacka z Moskalami i za zdradę. Moskale, uważając Soplice za sprzymierzeńca podarowali mu duży majątek i proponowali wysokie urzędy. Ten odmówił. Wyjechał za granicę. Postanowił się odmienić i odkupić swoje winy. Wstąpił do zakonu i przyjął skromne nazwisko Robak. Jako zakonnik był w Legionach Dąbrowskiego, przedzierał się jako emisariusz do kraju, brał nawet udział w szarży pod Somosierrą. Wielokroć był pojmowany i katowany. Z dawnego Soplicy pozostała mu jednie niezwykła odwaga. Cierpieniem udowodnił siłę charakteru, niezłomność i zdolność do największych poświęceń. Chcąc odkupić zbrodnię, dokonaną na Horeszce, dał polecenie swojemu bratu, aby ten zaopiekował się córką Ewy i kasztelanica. Łożył również, na wychowanie syna, Tadeusza. Zginą podczas utarczki w Soplicowie w 1811 roku. Swoim ciałem uchronił od kuli Hrabiego i Gerwazego. Strzała trafił go w miejsce dawnego postrzału spod Jeny. Okazała się śmiertelna. Na łożu śmierci Soplica wyznał wszyst
kie swoje grzechy sędziemu (swojemu bratu) i Gerwazemu. Podczas pobożnego życia stał się niezłomnym wojownikiem walczącym o wolność. Nie szukał sławy i nie pragną rozgłosu. Niepodległość Polski była dla niego rzeczą najważniejszą .

W drugiej połowie swojego życia przyświecał mu szczytny cel - walka o ojczyznę. Całkowicie odrzucił dobra doczesne. Cierpiał. Odkupił tym swoje grzechy młodości. Zginął bohatersko, poświęcając swoje życie.

Jest jednym z najbardziej honorowych bohaterów literackich, godnym podziwu szlachcicem Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Charakterystyka

W przeciwieństwie do większości postaci stary Klucznik – Gerwazy Rębajło, jest postacią nakreśloną bardzo serio. Wstępną charakterystykę Klucznika dostajemy już w II księdze, kiedy to widzimy go przy codziennym zajęciu, czyli zabawie otwieraniem i zamykaniem drzwi, które sam w tym celu wstawił.



Zawsze nosił Horeszków liberyją dawną,
Kurtę z połami żółtą, galonem oprawną,
Który dziś żółty, dawniej zapewne był złoty.
Wkoło szyte jedwabiem herbowne klejnoty,
Półkozice, i stąd też cała okolica
Półkozicem przezwała starego szlachcica.
Czasem też od przysłowia, które bez ustanku
Powtarzał, nazywano go także Mopanku;
Czasem Szczerbcem, że całą łysinę miał w szczerbach;
Lecz on zwał się Rębajło, a o jego herbach
Nie wiadomo. Klucznikiem siebie tytułował



Dowiadujemy się, że jest ubogim szlachcicem, pełniącym służbę w zamku Horeszków. Kiedyś dość wesołego usposobienia, obecnie milczący i ponury, pałający chęcią zemsty na całym rodzie Sopliców. Od śmierci Stolnika unika ludzi – zrezygnował nawet ze służby u Hrabiego, gdyż „wszędzie tęsknił i czuł się niezdrowym/ jeżeli nie oddychał powietrzem zamkowym”. Zajmuje jedno z pustych pomieszczeń w zamku. Postępowanie takie jest wyrazem wierności rodowi Horeszków, którego dzieje przechowuje w swej pamięci. To on opowiada je Hrabiemu. Niestety, nie szczędząc przy tym nienawistnych uwag pod adresem Sopliców, co ostatecznie doprowadzi do katastrofy.... czytaj dalej

 
Gerwazy jest bowiem przede wszystkim mścicielem – zataiwszy przebaczający gest Stolnika, swoim Scyzorykiem ścina głowy Sopliców. Wyraża on twarde prawo zemsty, czego ostatecznym rezultatem będzie namówienie Hrabiego do zajazdu. Wykazuje się przy tym ogromną zaciętością – nie dopuszcza myśli o zgodzie ze znienawidzonym rodem. W sporze o zamek to on odgrywa pierwsze skrzypce, gdyż z jego inicjatywy nie dochodzi do porozumienia.

Przy całej zajadłości i zepsuciu swojego charakteru posiada Gerwazy także wiele przymiotów. Bez wątpliwości jest to doskonały i odważny żołnierz, co potwierdza sam swoją postawą w czasie bitewny oraz co potwierdzają stacjonujący w Soplicowie polscy wojskowi. O jego Scyzoryku słyszano niejedno. Poza tym jest także Klucznik człowiekiem inteligentny, choć ze sporą domieszką lisiej chytrości. Uwidacznia to zwłaszcza jego przemowa na radzie w Dobrzynie, gdzie tak zgrabnie potrafi zagrać na emocjach zebranych, że niemal bezwyjątkowo zgadzają się oni na udział w zajeździe. Ale i innym rodzajem inteligencji potrafi się wykazać, tzn. mądrością życiową, kiedy w scenie uwłaszczania chłopów zwraca uwagę, że lepszym rozwiązaniem byłoby uszlachcenie ich.



Znamienne jest, że mądre rady Gerwazego pojawiają się dopiero pod koniec utworu, bowiem nie jest to ten sam charakter, co na początku. Wprawdzie jego w jego życiu nie dokonał się zwrot tak wielki, jak w przypadku Jacka Soplicy, ale trochę się jednak zmieniło. Przede wszystkim końca dobiegł spór o zamek, którego dziedzicami będą pospołu Soplice i Horeszki. Wiedząc również, że w osobie Zosi odnalazł prawowitą dziedziczkę może sobie pozwolić na zakończenie sporu. Dlatego też w końcowych księgach przedstawia go narrator, jako dobrotliwego staruszka, który wraz ze swoim odpowiednikiem w rodzinie Sopliców – Protazy, siedzi na ganku i rozmawia o przyszłości Tadeusza i Zosi, popijając miód. Kłótnia o zamek została bowiem ukończona, a znienawidzony Jacek Wąsal zrehabilitował się w jego oczach. ... czytaj dalej

 

Przy charakterystyce Gerwazego należy jeszcze uwzględnić wątek działalności Ks. Robaka, gdyż to właśnie Klucznik jest główną przyczyną niepowodzenia wieloletnich przygotowań do powstania narodowego. Dzieje się tak, gdyż chcąc osiągnąć prywatne cele (zbrojne zdobycie zamku) przywołuje i błędnie interpretuje słowa Bernardyna, traktujące o konieczności uprzedniego oczyszczenie ojczyzny ze „śmieci”, nim przystąpi się do działania. Wykorzystując swój autorytet wśród szlachty zaściankowej oraz niewątpliwe zdolności oratorskie, podburza szlachtę przeciw Sędziemu. Zapoczątkowuje to bieg wydarzeń, które ostatecznie niszczą dzieło życia Jacka Soplicy. Nie mógł jednak poeta pozostawić tej sytuacji nierozwiązanej, gdyż mąciło by to Arkadię soplicowską. Dlatego też większość X księgi, znamiennie nawet zatytułowanej Emigracja. Jacek, jest poświecona scenie spowiedzi Ks. Robaka, która odbywa się właśnie przed Klucznikiem. Ostatecznie Gerwazy przebacza mordercy Stolnika, choć nie jest w stanie podać mu ręki na zgodę. Wreszcie informuje także o geście Stolnika, czym zapewnia spokój duszy umierającemu. Znamienne jest także to, iż w chwilę po przebaczeniu pojawia się posłaniec z wiadomością o wypowiedzeniu wojny Rosji, co pozwala przypuszczać, że działania Klucznika nie przekreśliły starań Bernardyna.
KUNIEC
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Potop Andrzej Kmicic
Dzieje Andrzeja Kmicica były bardzo burzliwe, jego przeżycia prowadziły do duchowego dojrzewania i przemiany psychicznej. Głównymi przyczynami zmian były miłość do Oleńki, służba u Janusza Radziwiłła oraz udział w obronie Jasnej Góry i znajomość z księdzem Kordeckim.

W chwili przyjazdu do Wodoktów Kmicic jest butnym, porywczym, pełnym brawuty żołnierzem, który właśnie wraca z partyzanckiej walki z Chowańskim. Wraz z nim przybywa jego oddział, złożony z awanturników i zabijaków. Potnimo że młodzi przypadli sobie do serca, wybryki kompanów pana Andrzeja stają się przyczyną jego nieporozumień z Oleńką, domaga się ona ich oddalenia. Niestety, kiedy Kmicic decyduje się to uczynić, Butrymowie zabijają w walce jego przyjaciół. Przekonany o konieczności odwetu, pali Wołmontowicze - wieś Butrymów. Po zbrodni, jakiej się dopuścił, Oleńka przeklina go i zrywa zaręczyny. Zrozpaczony porywa narzeczoną. Wszystkie te wydarzenia świadczą o wybuchowym temparamencie, niezrównoważonym usposubieniu, pysze, o twardym charakterze Andrzeja. Jest bezlitosny dla wrogów, ale szczery i oddany wobec przyjaciół nawet jeśli ich postępowanie może budzić zastrzeżenia. Dla sarmackiej szlachty jest ideałem kompana skłonnego do bitki i wypitki, ale dla zrównoważonej, szlachetnej Oleńki jest nie do przyjęcia jako kandydat na męża.

Aby odkupić swoje zbrodnie i zasłużyć na miłość dziewczyny, postanawia (za radą Wołodyjowskiego) zaciągnąć się na służbę do J. Radziwiłła. Związany przysięgą z hetmanem, omamiony jego kłamstwami, pozostaje przy boku księcia nawet po jego zdradzie. Nie tylko nie zmazuje z siebie dawnych przewin, ale dodatkowu zyskuje miano zdrajcy. Los zdaje się prześladować go bezlitośnie, pomimo czystości intencji, bohater wikła się w coraz to nowe, niegodne postępki, jego nazwisko jest w pogardzie u wszystkich uczciwych Polaków. Dopiero kiedy przekonuje się o prawdziwych intencjach Radziwiłłów, postanawia służyć ojczyźnie w inny sposób. Zmienia nazwisko na Babinicz, bo wie, że Kmicicowi nikt już nic zaufa. Zmiana nazwiska jest symboliczna, bowiem od tej chwili zmienia się diametralnie również osobowość Andrzeja.

Po uzyskaniu odpuszczenia grzechów przez ks. Kordeckiego na Jasnej Górzc staje się jej zagorzałym obrońcą. Uczy się pukory, cierpliwości, wyrozumiałości, zyskuje spokój ducha, szlachetność postępowania. Od tej pory żaden cień nieprawości nie padnie na jego osobę. Nazwiako Babinicza zasłynie w całej Rzeczypospolitej jako symbol patriotyzmu, odwagi, uczciwości. Będzie zaufanym sługą króla, weźmie udział w wyzwalaniu Warszawy, w walkach w Prusach i na Litwie. Kiedy przybrane nazwisko okryje się sławą, będzie mógł wrócić do własnego. Podobnie jak w dziejach całego narodu podczas najazdu szwedzkiego, tak w losach Andrzeja Kmicica przełomowym momentem stała się obrona Jasnej Góry, chociaż poprzedzające ją wypadki również nie pozostały bez wpływu na późniejszą postawę bohatera.

Dynamizm tej postaci przypomina dzieje Mickiewiczowskiego Jacka Soplicy - ks. Robaka. Obaj są przedstawicielami średnio zamożnej szlachty. Prowadzili hulaszczy, awanturniczy tryb życia, zostali okrzyknięci zdrajcami, musieli zmienić nazwisko, by móc odpokutować swoje winy wobcc ludzi i ojczyzny. Jednak miłość dla Jacka była tragedią i nicszczęścicm, z jej powodu dopuścił się zbrodni, natomiast Kmicicowi uczucie do Oleńki daje siłę i wolę zmiany swego postępowania. Obaj naprawili swe winy i zostali zrehabilitowani, odzyskali dobre imię, jednak Jacek dostąpił tego zaszczytu dopiero po śmierci, a Andrzej mógł jeszcze długie lata cieszyć się szcunkiem żony i sąsiadów, za zasługi jakie przyniosła mu służba dla kraju
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Czy wszystkie czyny Jacka Soplicy zasługują na szacunek?

Ocena postepowania Jacka Soplicy z Pana Tadeusza Adama Mickiewicza Jacek Soplica jest glównym bohaterem Pana Tadeusza . W mlodosci byl ulubiencem okolicznej szlachty, typowym warcholem i zabijaka. Bywal nawet zapraszany przez miejscowego magnata Stolnika Horeszke. Jacek byl potrzebny Horeszce, bo mial on wplyw na glosy okolicznej szlachty. Córka Stolnika, Ewa, zakochala sie z wzajemnoscia w Jacku. Dumny magnat nie zgodzil sie oddac reki córki ubogiemu szlachcicowi. Ewa zostala wydana za maz za bogatego czlowieka, z którym wyjechala na zeslanie, pozostawiajac w kraju córke Zosie. Jacek zas ozenil sie z pierwsza napotkana na drodze kobieta , która urodzila mu syna Tadeusza i w niedlugim czasie zmarla. Urazona ambicja Jacka Soplicy doprowadzila go do krwawej zemsty. Czesto blakal sie w poblizu zamku Horeszków, nie mogac pogodzic sie ze strata ukochanej. Pewnego razu byl wiec mimowolnym swiadkiem triumfalnego odpierania przez Horeszke ataku Moskali na zamek. Emocje spowodowane wyrzadzona przez Horeszke krzywda zwyciezyly. Jacek mimowolnie wymierzyl, a oddany strzal, niestety, okazal sie celny. To wydarzenie spowodowalo przelom w zyciu Jacka, tym bardziej, ze nieslusznie wzieto go za stronnika Moskali (Soplicowie otrzymali nawet czesc skonfiskowanych ziem Horeszki). Jacek wyjechal, udal sie do Legionów, byl kilkakrotnie ranny, az wreszcie w przebraniu ksiedza Robaka powrócil na Litwe ze specjalna misja - mial organizowac powstanie na Litwie, którego wybuch byl naznaczony na moment wkroczenia wojsk napoleonskich. Jacek z narazeniem zycia wedrowal od dworu do dworu, w karczmach wiejskich agitowal tez chlopów do powstania. Nawet wlasnemu synowi Tadeuszowi nie wyjawil, kim jest, chociaz niejednokrotnie bardzo tego pragnal. Ostatecznie plany Jacka krzyzuje dawny sluga Horeszki, Gerwazy, który poprzysiagl zemste na wszystkich Soplicach. Organizuje on przy pomocy mieszkanców zascianka, Dobrzynskich, zajazd na Soplicowo. W momencie kiedy interweniuje wojsko carskie, zwasnione strony natychmiast sie godza w obliczu wspólnego wroga i zwracaja przeciw Moskalom. Zostaje poczytane to za bunt, uczestnicy walki musza uciekac za granice, by powrócic z wojskami Napoleona. Jacek zostaje ciezko ranny i umiera, uzyskawszy przedtem przebaczenie Gerwazego. Watek sporu o zamek miedzy Soplicami a przedstawicielem rodu Horeszków, Hrabia, zostaje rozwiazany w sposób tradycyjny - zwasnione rody godza sie dzieki malzenstwu Zosi (córki Ewy Horeszkówny) z Tadeuszem (synem Jacka Soplicy).Tadeusz po odziedziczeniu majatku przeprowadza w swoich dobrach uwlaszczenie chlopów. Nowosc w zachowaniu bohatera, Jacka, polegala na tym, ze Jacek nie dzialal samotnie, tak jak jego wielcy poprzednicy (Konrad Wallenrod, Konrad z Dziadów ), lecz szukal poparcia dla swej idei niepodleglosciowej wsród szerokich mas szlacheckich oraz wsród ludu. Ta przemiana polskiego bohatera romantycznego, obserwowana na przykladzie Jacka, jest znamienna dla calego pokolenia polskich rewolucjonistów, którzy po klesce powstania listopadowego zrozumieli, jak wielkim bledem byla idea samotnej walki szlachty, która nie zdecydowala sie szukac poparcia i pomocy wsród polskiego ludu. Typowe cechy charakterystyczne dla bohatera romantycznego to: nieszczesliwa milosc, jest pelen wewnetrznego rozdarcia, przezywa konflikty, jest postacia dynamiczna, jego charakter ksztaltuje sie w trakcie trwania akcji utworu. Zarliwy patriotyzm i poswiecanie sie dla ojczyzny stanowi powód do przebaczenia wszystkich jego win i postawienia go w rzedzie wzorów osobowych.
KUNIEC
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: [NTG] Maturka
Szymon 'Komar' Konarski napisał(a):


| Kurcze, ja dostałem 3 z ustnego polskiego. :( Za bardzo się denerwowałem
| i dlatego tak wyszło. :|
| A jakie miałeś pytanka? :)

Kurde, nawet łatwe. Jak wylosowałem, to się ucieszyłem. Następnie siadłem
sobie i ... tabula rasa. :| A pytania miałem takie (mniej więcej):


A ja takie (+komantarze do Twoich):


1) Na podstawie bohaterów - Gustawa, Konrada z III cz. 'Dziadów' i Jacka
   Soplicy - przedstaw model bohatera romantycznego i omów jego ewolucję.


Tylko nie 'Dziady cz. III' :-O To jest tak po*******ne, że słabo mi się robi
jak tylko tytuł zobaczę. Jacek Spolica może być :)

1) Różne sposoby okazywania miłości w literaturze (podaj przykłady z dwóch epok)


2) Topos świata jako teatru. Omów na wybranych przykładach.


A to był gdzieś taki? ;)

2) Dylematy Cezarego Baryki z "Przedwiośnia" S. Żeromskiego.


3) Jakie znasz słowniki języka polskiego. Kiedy ich używasz?


Ja znam tylko taki fioletowy z PWNu co u mnie na półce stoi... przydaje się jak
trzeba coś czymś dużym przycinąć ;))))

3) Składniowe środki stylistyczne.


Bajeczka, ale niestety coś mi się stało w główkę ... za dużo nauki było. ;)


Dla mnie moje były łatwiejsze :)


| No a powiedz, że tak nie było? :P

U mnie czy u Ciebie? ;P


Of koz, że u Ciebie :)


| To tak w ramach dotleniania się - 3 kółeczka dookoła uniwerku i przy
| okazji zobacz co trzeba ;)

I co jeszcze? Przysiady?


Mogą być i przysiady, chyba że wolisz cosik innego? :)


| Ooooo, ja też już nic nie pamiętam. To chyba normalna reakcja obronna
| mózgu. ;)
| I już nigdy więcej polskiego! :-D

Otóż to. Dla mnie to właśnie koniec edukacji z języka polskiego jest
najważniejszy. Koniec dziwnych poszukiwań ukrytych znaczeń w książkach.
Teraz mogę je normalnie i spokojnie czytać. :)


Noooo :) W końcu nikt mi nie będzie dorabiał naciąganej teorii do 'Lokomotywy'
albo 'Kaczki dziwaczki' :PPPP


| Kurcze, ja od 3 klasy fizyki nie miałem. Będzie mały problem. :
| /me too :)

:)


Ale zacznę się uczyć najwcześniej w czerwcu ;)


| A o czym szprechałeś? :)

Modele światów fantastycznych w literaturze. :) Interesuje mnie to, więc
łatwo się mówiło. :)


Ja miałem mówić o zapożyczeniach językowych, ale mi się nie chciało pisać
więc olałem ;)

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Pan Tadeusz - pytania konkursowe
Dnia Wed, 04 Nov 1998 14:46:04 GMT "misiu_15 (Michał Jęczalik)"
<jeczm@friko5.onet.plpisze:


1.Podaj pelny tytul Pana Tadeusza,


Pan Tadeusz, jaśnie panujący pan na Soplicowie
Innych tytułów nie pamiętam. Obawiam się, że nie miał tytułu ani
hrabiowskiego, ani książęcego.


2.Gdzie i kiedy ukazalo sie pierwsze wydanie,


Pierwsze i zarazem jedyne wydanie Panny Zosi za Pana Tadeusza odbyło
się w dniu ich ślubu. Później Zosia przedstawiała się:
"Jestem Zosia, ale już nie panna"


3.Wymien stosunki pokrewienstwa, miedzy postaciami :
    a) Sedzia - Tadeusz,
    b) Stolnik - Zosia,
    c) Jacek Soplica - Sedzia
    d) Ks.Robak- Tadeusz


Ponieważ czasy były wtedy zamotane, więc mogę się mylić, ale wydaje mi
się, że oprócz ew. stosunków Stolnik-Zosia, żadne inne stosunki
pokrewieństwa nie występowały. A już na pewno nie pomiędzy ks.
Robakiem i Tadeuszem, gdyż powszechnie wiadomo, że Tadeusza
interesowała płeć przeciwna. Choć jednak wziąwszy pod uwagę, że
bodajże 40. wziął był za 16., zastanawiam się, czy jednak aby na pewno
zainteresowanie białogłowami u Tadeusza nie było wywołane poczuciem
obowiązku względem ojczyzny. Ale żeby z ks. Robakiem (d) czy z Sędzią
(a)?


4.Na czyja czesc Tadeusz nosil swoje imie?


Tadeusza Rossa - wybitnego polskiego satyryka, który wsławił się
ogromnym brakiem talentu do matematyki, brakiem do tego stopnia
nękającym go, że nieustannie wypytywał swojego przyjaciela ile to jest
2x2, aż mu w końcu od tego Zulu-Gula odbiła.


5.W jakim zakonie sluzyl ks.Robak?


W zakonie sióstr Karmelitanek. Służył tam za przykład oczywiście.


6.Wymien nazwy urzedow nadwornych,
  ktore pojawiaja sie w "Panu Tadeuszu"


Urząd Skarbowy, ZUS i Urząd Emigracyjny.


7.Z jakimi wyderzeniami historycznymi
 kojarza sie daty wymienione w tytule?


Obawiam się, że w tytule nie znalazłem żadnej daty.


8.Czym zakonczyl sie zajazd w Soplicowo?


Zajazd ów zakończył się plajtą, gdyż nieświeże potrawy i prohibicja w
latach 20. spowodowały, że goście przestali go odwiedzać.


9.Jakie odznaczenie otrzymal posmiertnie Jacek Soplica?


Czarną nalewkę.


13.Podaj nazwiska dwoch glownych rodow wystepujacych w "Panu Tadeuszu"?


Montekki i Capulletti... A może Mokkate i Cappucino... nie, nie
pamiętam


14.Jaka piesnia konczy swoj koncert Jankiel?


Pieśnią na bis.


15.Z jakimi osobami lub sytuacjami kojarzysz?
scyzoryk,


Z armią szwajcarską. Choć ostatnio bardziej z Kielcami.


cymbaly,


z rządem i parlamentem RP.


mrowki,


z faraonem


kaptur


Z Robinem Hoodem


16.Dobierz do kazdego okreslenia wlasciwa osobe:
hulaka, patriota, gadula, dziwak, gospodarz
17.Ktore z zestawow obiadowych mogly pojawic sie na soplicowskim stole?
a)barsz krolewski, losos,kurczeta, szparagi,
b)indyk w sosie z mandarynek, salata owocowa i  tort "Mocca"
c)rosol staropolski, karp, bigos, kawa ze smietanka


d) pizza - wg badań AudioTele Polsatu - jest to tradycyjna polska
potrawa.


19.Ile grzybow zebrala Telimona ?


Dwa. Ale nie na dużo jej się to dało, bo kucharka wrzuciła je w
barszcz.


Dziekuje.


Proszę. Co wygrałem?

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Bocian Bialy, czyli widzialem Pana Tadeusza...
Witam.

Chcialem podzielic sie kilkoma wrazeniami z Pana Tadeusza...
Coz. Moze wszyscy mnie za to zjedza ale film srednio mi sie podobal. Mniej
niz srednio.
Mam duuuze zastrzezenia do dziela pana Wajdy...

Od czego zaczac? Moze od zdjec. Zdjecia plenerowe: "pocztowki" byly
rzeczywiscie sliczne. Laski, laczki, trawka... Wnetrza tez byly ladne. Ale
sceny "dynamiczniejsze"... zalosc mnie ogarniala gdy patrzylem na scene
walki z Moskalami. Bylo to tak sztuczne.. tak statyczne tak.. anemiczne
nawet. Ulecie na lewo - dzielni polacy, na prawo wredni Moskale. Bum, Bach,
Trach ktos tam upadl, ktos nie.. Reszta spacerkiem wraca skad przyszla.. I
tak kilka razy.
To samo przy pojedynku Hrabiego z ruskim... Szerokie, statyczne ujecie -
panowie wywijaja szabelkami i tyle.
To samo na przepychance w zamku Horeszkow...
To samo na polowaniu.
Jedno ujecie pyska niedziwiedzia powtorzone trzy razy. To jest dynamika? To
jest walka?
Moze warto by bylo do ciezkiej cholery zastosowac czasem chocby glupie
zblizenie?????

Druga rzecz : Linda... Balem sie o to by nie zepsol roli Soplicy. I nawet
udalo mu sie zagrac niezle, tylko jedna rzecz: nie wiem jak innych, ale mnie
strasznie drazni jego maniera mowienia - Z teeej tabakieeery zazywaaaal
Dabrooooowski.... Nie cierpie tego. Psulo to wszystko. Z ta sama maniera gra
we wszystkich filmach.. Inaczej nie umie mowic? Jasne bylo kilka kwesti
ktore wyglosil normalnie.. Ale czemu nie wszystkie?

Trzecia rzecz : Mickiewicz... Wsadzenie go do filmu uwazam za poroniony
pomysl. Nie mozna bylo zrobic narracji inaczej? Chocby sam glos z offu...
Zwalasza ze AM pojawia sie i mowi o czesto o tym co mozna by spokojnie
pokazac obrazem. Po co opowiada jak piekny byl gaj? Nie mozna tego pokazac?

Rzecz czwarta : Dziwna maniera - jeden jest ostry reszta zamazana... Nie
rozumiem tego. Jest kilka scen w ktorej ostrosc skacze od jednego mowiacego
do drugiego... Mowiacy jest ostry, reszta zozmyta. Dla mnie jest to dziwne i
nie wyglada dobrze

Rzecz piata : "Dziendobry, nazywam sie Patos i bede panskim kelnerem"
Ja wiem, ze PT to epopeja narodowa.. ja wiem ze patriotyzm, ja wiem ze walka
narodowowyzwolencza.... Ale na Bogow - bez przesady....
Sam tekst AM jest wystarczajaco naladowany patosem.. Nie trzeba go
podkreslac obrazem...
Caly ten Wielki Autor na emigracji, opowiadajacy PT zasluchanym, wiernym
Braciom Polakom... Te lzy na ich czerstwych policzkach.. Te dzielne polskie
oblicza wyrazajace troske o Ojczyzne...
No bez przesady...
Albo smierc Jacka Soplicy... Co to byla za swiatlosc towarzyszaca jego
zgonowi???? Zabraklo tylko aureolki i zastepow aniolow ktore na skrzydlach
opasanych bialo-czerwona szarfa wyniosly by go pod niebiosa...
I te bociany. Ja wiem, bocian ladny ptak. Taki polski, nieprawdaz? Ale jesli
bociany pokazuja mi sie co 30 sekund, a w przerwach miedzy narodowym
ptactwem ogladam marsz Dzielnych Oddzialow...
Chociaz z drugiej strony jestem wdzieczny panu Wajdzie, ze zamiast bocianow
nie wsadzil Orlow Bialych smigajacych po pieknym lazurze nieba...

No tak... Jednak musze przyznac ze z drugiej strony film nie byl az taki
zly. Doskonala kreacja Olbrychskiego i Szapolowskiej. Reszta aktorow tez
grala poprawnie. Dobrze. Naturalnie.. no, moze Zosia byla zbyt drewniana jak
na moj gust...
No i plenery. Sliczne. Tylko tych bocianow za duzo (wiem wiem powtarzam sie
:)
Ogolnie dla mnie PT to sredni film, miejscami nieco nudnawy, za to z dosc
dobra obsada aktorska. Za to realizatorsko do... wiecie do czego.

No, koncze. Mam nadzieje, ze nie spalicie mnie na stosie w narodowym i
patriotycznym (sic!) uniesieniu :) To przeciez moj debiut na liscie :|

__________________
Pozdrawiam
Donat Szyller
do@astercity.net

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Bocian Bialy, czyli widzialem Pana Tadeusza...


Donat Szyller wrote:
Od czego zaczac? Moze od zdjec. Zdjecia plenerowe: "pocztowki" byly
rzeczywiscie sliczne. Laski, laczki, trawka... Wnetrza tez byly ladne. Ale
sceny "dynamiczniejsze"... zalosc mnie ogarniala gdy patrzylem na scene
walki z Moskalami. Bylo to tak sztuczne.. tak statyczne tak.. anemiczne
nawet. Ulecie na lewo - dzielni polacy, na prawo wredni Moskale. Bum, Bach,
Trach ktos tam upadl, ktos nie.. Reszta spacerkiem wraca skad przyszla.. I
tak kilka razy.
To samo przy pojedynku Hrabiego z ruskim... Szerokie, statyczne ujecie -
panowie wywijaja szabelkami i tyle.


A widzisz, bo to nie jest film akcji. Oczywiscie mozesz napisac, ze
troche dynamiki nigdy nie zaszkodzi. Jednak w 'Panu Tadeuszu' jest ona
pokazana bardzo schematycznie - wlasnie tak jak to opisales. Chyba nie
wierzysz, ze efekt nie byl zamierzony i wyszedl przez przypadek? Walka i
smierc sa pokazane w sposob mowiacy 'to sielanka, wszystko bedzie
dobrze'. Nawet podczas krwawej potyczki nastepuja komiczne sytuacje
(Tadeusz w slomkowym kapeluszu, postrzelenie tegoz).


Trzecia rzecz : Mickiewicz... Wsadzenie go do filmu uwazam za poroniony
pomysl. Nie mozna bylo zrobic narracji inaczej? Chocby sam glos z offu...
Zwalasza ze AM pojawia sie i mowi o czesto o tym co mozna by spokojnie
pokazac obrazem. Po co opowiada jak piekny byl gaj? Nie mozna tego pokazac?


Bo to dodaje smaku wielu scenom. Kiedy widze, ze Mickiewicz podnosi
filizanke francuskiej kawy, pije lyk, krzywi sie i rozpoczyna swoj
monolog o polskiej kawie, to bije brawo, bo zabieg jest niezly. Dodaje
wyrazu do czystego tekstu. Czasem sama recytacja nie wystarcza. Widz
lepiej rozumie co czul Mickiwicz, jak widzi, ze siedzi zamkniety w
obcym, szarym miescie, a za oknem pada. W tym samym momencie wieszcz
roztacza sielankowa wizje Polski.


Rzecz czwarta : Dziwna maniera - jeden jest ostry reszta zamazana... Nie
rozumiem tego. Jest kilka scen w ktorej ostrosc skacze od jednego mowiacego
do drugiego... Mowiacy jest ostry, reszta zozmyta. Dla mnie jest to dziwne i
nie wyglada dobrze


To chyba przeoczylem.


Rzecz piata : "Dziendobry, nazywam sie Patos i bede panskim kelnerem"
Ja wiem, ze PT to epopeja narodowa.. ja wiem ze patriotyzm, ja wiem ze walka
narodowowyzwolencza.... Ale na Bogow - bez przesady....
Sam tekst AM jest wystarczajaco naladowany patosem.. Nie trzeba go
podkreslac obrazem...


Jednak jest to ekranizacja.


Caly ten Wielki Autor na emigracji, opowiadajacy PT zasluchanym, wiernym
Braciom Polakom... Te lzy na ich czerstwych policzkach.. Te dzielne polskie
oblicza wyrazajace troske o Ojczyzne...
No bez przesady...


Czemu? IMHO wlasnie o to chodzi w sielance.


Albo smierc Jacka Soplicy... Co to byla za swiatlosc towarzyszaca jego
zgonowi?


Rozgrzeszenie, klimat - nazwij jak chcesz. W tej scenie widz dowiaduje
sie pelnej prawdy o zajsciu dotyczacym smierci Stolnika.


No tak... Jednak musze przyznac ze z drugiej strony film nie byl az taki
zly. Doskonala kreacja Olbrychskiego i Szapolowskiej. Reszta aktorow tez
grala poprawnie. Dobrze. Naturalnie.. no, moze Zosia byla zbyt drewniana jak
na moj gust...


Z tym sie zgadzam. Szczegolnie jesli chodzi o Olbrychskiego. Wszystkie
sceny z Gerwazym wciskaja w fotel - zdecydowanie nalepsze z calego,
badzo dobrego filmu.

Jesli chodzi o oskara... nie wiem komu to przyszlo na mysl, ale
prawdopodobienstwo takiej sytuacji ma zbyt duzo zer po przecinku, zeby
brac je pod uwage. Czar 'Pana Tadeusza' dziala prawie wylacznie na
Polakow, a ich jest tylko garstka w akademii.

Wywietl reszt odpowiedzi



Strona 3 z 4 • Zostao wyszukane 294 postw • 1, 2, 3, 4

Sitedesign by AltusUmbrae.