Zioła Ojca Grzegorza

       

Pokrewne


Ogldasz odpowiedzi wyszukane dla zapytania: Zioła Ojca Grzegorza





Temat: Do Pacia811
o matko jkakie zainteresowanie

nasze leczenie było dość skomplikowane i trochę chaotyczne.
najpierw przez 2tygodnie pilismy całą rodziną zioła ojca grzegorza
na pasożyty (to był wrzesień 2007), po tygodniowej przerwie
dostaliśmy leki na lamblie- metronidazol (część dziewczyn tu na
forum zaleca inny lek dla dziecka na lamblie, no ale my dostaliśmy
akurat ten) braliśmy go przez 10 dni. i już w chyba w piątym dniu
skóra się pogoiła, córa się uspokoiła i zaczęła przesypiać nocki
potem znów były zioła o. grzegorza przez 2tygodnie.

potem zaczęło się cosik psuć ze skórą, i wymyśliłam sobie owsiki,
tzn chyba cosik widziałam przy odbycie u córy. lekarka po moim
opisie "co widziałam w tyłku dziecka" zasugerowała przeleczenie
całej rodziny pyranytelum. córa brała 4 dawki zawiesiny w odstępach
tygodniowy, a my rodzice 2 x po dwie tabletki co 14 dni (to był
grudzień2007).

i tu był właśnie ten chaos, bo najpierw trzeba leczyć owsiki czy
gliste- znaczy robale, a potem dopiero lamblie. i sądze, że to nie
przyniosło tak szybkiego efektu jakbym chciała, może gdyby inaczej
przeprowadzić kuracje, poszłby to sprawniej.

lamblie nie wyszły w powtrónym badaniu, ale stan skóry córki się
pogarszał, nie wiedzieć czemu... potem młoda dostała nystatyne,
brała ją chyba przez miesiąć, ale to leczenie było bezsensu... bo
nic nie dało...

potem trafiłam do dietetyczki, ustaliła nam diete (zero cukru w
jakiejkolwiek postaci, drożdzy, glutenu, mleka, konserwantów,
barwników, produktów z wysokim IG- odpada kukkurydza, ziemniaki,
gotowana marchew, buraki, biały ryż; wywaliłam też z diety
nutramigen 2, bo tam głównym składnikiem był syrop glukozowy, ekstra
pożywka dla grzyba i całej ferajny). akurat taka dieta nie była dla
mnie wielkim zaskoczeniem bo młoda miała już taką diete właściwie
cały czas- bardziej chodziło mi ustalenie dalszego rozszerzania
diety, czyli co mogę bezpiecznego podawać. dietetyczka zaproponowała
nam takie leki: paranil jr przez 3miesiące, ac zymes , infant
formula (od razu mówie, zę to są dość drogie leki).

potem było już tylko lepiej, coś się ruszyło w tym małym organiźmie,
skóra się polepszyła, poprawiły się kupy, córa się uspokoiła, śpi-
tak mamy do tej pory.

potem trafiliśmy na leczenie biorezonansem- wiem że to brzmi jak
czary mary- hokus pokus ale ja widze że córce to pomaga

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Do Pacia811
Gdzie mozna kupic zioła ojca Grzegorza?

Dziękuję za pomoc Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: które zioła: różowe, czy brązowe?
czy to są te same zioła, co na tej stronie: www.ziola.ojca.grzegorza.sroki.wizytowka.pl/ ? Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Leczenie Lekami A Zioła O.Grzegorza Pilne!!!
Leczenie Lekami A Zioła O.Grzegorza Pilne!!!
Czy można stosować zioła ojca grzegorza podczas leczenia lekami np. w
przerwach 10 dniowych???? Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Owsik podczas leczenia lambliozy
1. Uporządkuj wiedze o robakach i lambliach bo widze, że Ci sie to miesza
a)Furazolidon, macmiror, metronidazol i tynidazol - to leki na pierwotniaki i
ameby ( tu są lamblie)
b)Vermox, Zentel, Pyrantelum to leki na robaki. Nie działają na lamblie. Jedynie
podawanie Zentelu ciut je osłabia, dlatego M. często po Zentelu podaje bez
żadnych przerw leki na lamblie (parz wyżej). Ale de facto jedne leki z drugimi
nie są połączone w postaci wspólnego wroga.

2. Robaki rozmnażają się przez jaja. Leki nie działają na jaja - stąd
konieczność powtórzeń. Jaja dojrzewają - walisz znów zanim nowe pokolenie z jaj,
nie złoży kolejnego .. w jajach.

3. Lamblie rozmnażają się przez podział. Jak nie wybijesz od razu za pierwszym
podejściem, będą dzielić się dalej i mało tego ten nowy szczep po podziale, po
lekach będzie już uodporniony na zastosowane wcześniej leki.


Jeśli przeczytałaś faktycznie posty, to wiesz że bez porządków nie poradzisz
sobie ani z lambliozą, ani z robaczycą. Nie traktuj tego jak fanaberii.
Będziecie się ciągle zarażać tym co jest w mieszkaniu/domu - wtedy odpuść sobie
leczenie - szkoda Waszych i dziecka wątrób na leki.


Tarchomin. Kiedyś lab dr Kamirskiej był na Tarchominie. Teraz jest na Wale
Miedzeszyńskim, także próbki do badań u niej przyjmuje Vega.
Jest jedyna w Wa-wie z dr z parazytologii w specjalizacji lamblii. I chyba w
Polsce. Więc to nie kryptoreklama, co brak innego adresu co do kompetencji. Vega
też to wie.



I na koniec. Jeśli u synka po Furazolidonie wyszedłl martwy owsik, to znaczy że
owsicy nie pokonałaś (zakładam u Was wszystkich, bo owsicy nie ma u pojedynczych
osób, ona się roznosi). Ona u Was jest. Furazolidon jest lekiem na lamblie,
podawałaś go pewnie z 10 dni. Gdyby wcześniej zastosowane leki na robaki obłe
wybiły obłe - owsik nie przechowałby się w jelicie grubym, zostałby strawiony
doszczętnie po takim okresie.Ten owsik tam był martwy i niestrawiony- bo był
"świeżym pogrzebem" jednego ze starej braci ciągle prosperujących owsików.
Bez konsekwetnego i solidarnego leczenia wszystkich, bez porządków i bez M. -
sądzę, że nie dasz rady. A na pewno nie zaczynaj teraz leczenia lamblii. Masz
farta, że Kamirska znalazła tego owsika!
Do czasu wizyt u M. rozważ zioła ojca Grzegorza na pasożyty, żeby to jakoś do
czasu powrotu M. opanować. Te zioła można kupić w Vega - 15 zł za opakowanie. 2
wystarczą na całą rodzinę. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Prośba o radę i pomoc w leczeniu-alergia-pasożyty
Witajcie. No a co z tym Paraprotexem? Nie doszukalam sie zadnych
komentarzy na forach zdrowia. Na stronach dystrybutorskich
wychwalany pod niebiosa. Homeopatka u ktorej sie leczymy tez mowi ze
dobry produkt. Jak bede miala czas to
opisze nasze przejscia z lambliami. Aktualnie podaje dziecku leki
homeopatyczne 3 tyg. Niestety nie widze poprawy. Homeopatka twierdzi
ze Paraprotex jest dosc chwalonym produktem i ze leczyla siostrzenca
z pelnym powodzeniem. Poniewaz malej sie pogorszylo a mamy wyjechac
za tydzien na wczasy przepisala jej macmirror bo slyszala ze
kolezanka tym corke wyleczyla na ktora podobno nic nie dzialalo.
Przy mnie sprawdzila w ksiazce lekow i nic nie pisalo ze leku nie
wolno podawac dzieciom ponizej 6 roku zycia. Oczywiscie nie mam
zamiaru dziecku tego podac bo na ulotce pisze.Co do towarzyszacych
lambliom owsikow to raczej corka ich nie ma za to grzyby raczej tak
bo ma nawracajace sie stany zapalne sromu. I tu moglabym napisac
ksiazke na ten temat Tak czy siak nie wiem dalej co robic.
Dermatolog nie chce leczyc mi dziecka i wysyla do pediatry a nam
rodzicom lekow bez pozytywnego wyniku z laboru tez nie chce
przepisac. Pediatra da malej furazolidon albo cos podobnego a nam
nic bo uwaza ze nie trzeba. Chcialam sprobowac tego Paraprotexu ale
boje sie podac dziecku lek kupiony przez internet... robia na tym
duza kase. Chemia wychodzi z mody teraz sie oblowia na czosnku i
gozdzikach Nie wiem co robic. Gdzie kupujecie te ziola Ojca
Grzegorza i balsamy kapucynskie? Pytalam w zielarskim ale maja
tylko Vernicadis a tego tez nie wolno podawac dzieciom ponizej 6
roku zycia
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: smak balsamu i ziół ojca G.
smak balsamu i ziół ojca G.
mam kłopot z podaniem balsamu kap. Może zioła ojca grzegorza mają
lepszy smak?
A może macie patenty na podawanie ich małym dzieciom?
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Świeże, mokre pestki dyni na pasożyty-kto stosował
ten środek oczyszczający jest niezbędny?

cytat za onet.pl "Do leczenia pasożytów mogą służyć zarówno tanie
jak i drogie leki farmaceutyczne, jak i naturalne znane od stuleci
sposoby. Świeże i jeszcze mokre, zmielone na pastę najlepiej razem z
łupinami pestki z dyni razen z resztkami gniazda nasiennego podawane
3 razy dziennie przez 3-4 dnia to jedna z najtańszych i
najskuteczniejszych terapii tradycyjnych dostępna niestety tylko
jesienią (suche pestki nie są już tak skuteczne). Inne jak: kiszona
kapusta , chrzan, sok z kiszonej kapusty (uwaga! powoduje biegunki
ale jest bardzo bardzo zdrowy), sok z surowych czerwonych buraków,
są dobrymi regulatorami ilości pasożytów przewodu pokarmowego. Zioła
np. Zioła Ojca Grzegorza, preparaty z nasion grejfruta wymagaja
dłuższego stosowania, ale są dostępne cały rok, a to ważne gdyż
terapię czyszczacą należy w naszych warunkach miejskich (
np.Warszawa, Kraków). Są również zwolennicy "zalewania robaka", ale
skutki takiej terapii (wymaga dużych stężeń C2H5OH) nie dla
wszystkich są do przyjęcia.
WAŻNYM ELEMENTEM KAŻDEJ TERAPII TRUJĄCEJ PASOŻYTY JEST STOSOWANIE
PREPARATÓW ANTYCHISTAMINOWYCH (np. LORATADYNA), by uniknąć wstrząsu
związanego z reakcją układy odpornościowego na masowe zalanie
tosynami pochodzącymi z martwych pasożytów. Są osobnicy noszący w
swoim układzie pokarmowym do kilku kilogramów takich pasożytów.

Należy również pamiętać, że przy stosowaniu leczenia należy stosować
zmianę preparatów leczniczych oraz mieć świadomość, że ich
skuteczność jest bardzo zróżnicowana i "u każdego pacjenta może być
inna".

Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: leczenie lambliozy a brak apetytu
U mojej córci była identyczna sytuacja, podczas leczenia apetyt
zerowy, zaraz po leczeniu furazolidonem dałam jej zioła ojca
Grzegorza (poczytaj sobie o nich jest bardzo dużo)i wtedy ruszyła z
apetytem, zaczęła w końcu przybierać na wadze.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: zioła Ojca Grzegorza
zioła Ojca Grzegorza
proszę o informacje, czy i gdzie w Koszalinie można kupic zioła i
leki Ojca Grzegorza, z góry dzięki Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: mam pytanie?
NIE STOSOWAĆ. Rozważ zioła ojca Grzegorza na pasożyty. Vernicadis tylko u
starszych. Choćby o dalsze 8 msc. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: do Pafryk i Sigvaris!
do Pafryk i Sigvaris!
Pafryk!!"wyglądasz" na bardzo silną psychicznie, a na pewno dzielną kobietę.
Sama na wylocie,chłopaki z jakimiś robakami.Podziwiam Cię. Proszę Cię-nie daj
za wygraną, słuchaj rad Sigvaris-jej przejścia i doświadczenie to skarb dla
nas wszystkich-robaczywych(hehe-co za nazwa). Leczenie nie dość,że bardzo
długie to nie zawsze z powodzeniem.Z drugiej strony jak widzisz obcych w
kupie,to chcesz zrobić wszystko by ich się pozbyć.....a Ty zwłaszcza jesteś w
tej trudnej sytuacji,że lada moment maleństwo-i też może zachorować.
W każdym razie-ja-znaczy ja i moja rodzina jadę tylko i wyłącznie na radach
Sigvaris i Luty71.Mam już parę wątków ze swoją historią na tym forum.Na
lekarzy nie mogę liczyć,czasem jak zagram va banque i udam zieloną i naiwną i
nagadam głupot(mąż wtedy u lekarza przewraca oczami), to dostaję
leki,ba!!nawet skierowanie na ponowne badania.Nie jest to śmieszne,ale kurczę
jedyne wyjście.
Synek(teraz18miesięcy) leczony wg schematu Sigvaris:
Zentel(3dni-cała flaszka na 3dni)-Pyrantelum(3dni-cała flaszka na 3dni,a nie
jak w ulotce wg wagi)-Zentel(3dni) dawki może i duże, ale Pyrantelum wyglądało
mi wg wagi za mało(hrabia waży prawie 13 kg)wszystko w zawiesinie-pił jak
najlepszy w świecie kompot.Nie mieliśmy pogorszeń czy innych spektakularnych
akcji (robił6-7 kup dziennie i trochę wysypało przedramiona),więc Sigvaris
poradziła rozważenie ziół Ojca Grzegorza (kupiłam na Allegro).Hubert nie pije
3x5-10 łyżeczek,ale ma te zioła w niekapku i pije je cały dzień jak wodę czy
kompot-podziwiam go bo ja już mam prawie odruch wymiotny.Kończymy właśnie
drugi tydzień tych ziółek.jeszcze tydzień 2 przerwy i znów 3tyg.No a potem
marsz na lamblie!!mamy już receptę na Furazolidon.(10dni)
Zero mleka,unikamy jak się da cukru(czasem zgrzeszymy),kasze jemy często,owoce
jak najmniej słodkie,przeważnie jabłka.Jogurt śni mi się już po nocach,o
ciastach nie wspomnę.Wiem jednak że to dla Huberta i potem już
mleko-ciacho-mleko-dla wszystkich!!(nadzieja).Odrobaczamy się
solidarnie,dziadki też.Sprzątamy najdokładniej jak się da.
Daj znać jak się będziesz leczyć,ja nie mam dużego doświadczenia ani
wiedzy,ale wiem,że dobre słowo i zainteresowanie+wsparcie też są ważne,nawet
bardzo.

Sigvaris!! już nieraz Cię chwalili i bili pokłony,ale wiedz,że dla mnie jesteś
oparciem,Twój bój uświadamia mi niski poziom leczenia,ale pokazuję,że jeżeli
samemu nie weźmiemy problemu za rogi,lekarz nam może nie pomóc.....
Raz jeszcze dziękuję.Mam nadzieję na dalszą pomoc.
iza.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Jakie zioła ojca Grzegorza?
Jakie zioła ojca Grzegorza?
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Owsiki, ciąża a poród-Świeżoupieczone mamy pomocy!
Miałam podobny problem. Owsiki u synka wykryliśmy jak byłam miesiąc
przed porodem. Przeleczyli się z mężem - ja niestety nie. Co prawda
nic mi nie dolegało, ale pewnie były też u mnie. Robiłam co mogłam
żeby ograniczyć rozprzestrzenianie - sprzątanie, higiena, prasowanie
wszystkiego. RAno na czczo sok ze świeżo wyciśnientej marchwi,
zajadanie pestek z dyni, olej z pestek dyni,probiotki no i dieta -
bez cukru i mleka solidarnie z rodziną. Tak jak dziewczyny pisały
smaruj odbyt na noc wazeliną to się nie będą rozprzestrzeniać.
Rodziłam sn. Moja położna twierdziła że często są pacjentki z
owsicą. Gdy jest udokumentowana to dostają pojedynczą salę. Ale
większość poprostu o tym nie wie, a podczas parcia wszystko
dokładnie widać Najbardziej bałam się żeby nie zarazić dziecka, a
jak nawet ode mnie by nie złapał to przecież w domu jest zagrożenie -
inni domownicy, jaja w kurzu domowym. Dlatego postawiliśmy na max
higienę, sprzątnie i przeleczenie domowników. Masz jeszcze trochę
czasu i nie poddawaj się. Po porodzie zaczęłam pić zioła ojca
Grzegorza dalej dietka i probiotyki. Dziecko oczywiście karmię
piersią, bo nic lepszego nie mogę dla niego zrobić. Do odciągniętego
mleka daję Dicloflor 30. No i obserwuję bacznie każdą kupę. Synek ma
7 tyg. Chyba jest ok, bo ładnie przybiera jest bardzo spokojny.
Jutro pełnia i będę obserwować czy coś nie wyłazi u każdego członka
rodziny i zrobię testy plastrowe. Słyszałam że któraś mama dostała
Pyrantelum jak karmiła piersią, więc zaczniesz leczenie po porodzie
jak dojdziesz do siebie.
Aha i nie rób lewatyw !!!! Bo możesz wywołać poród z tym nie ma
żartów.
Pozdrawiam
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Karmienie piersią a odrobaczanie
Dzięki za podpowiedz. Czy to znaczy, ze mogę spokojnie brać balsam kapucyński?
Kupiłam zioła ojca Grzegorza na pasożyty oraz vernikadis i mam dylemat czy
stosować.. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: pytania o owsiki - prosze o pomoc
pytania o owsiki - C.D. postu
6. Dieta ma być bezmleczna i bezcukrowa. Czytałam że nie można
podawac mleka krowiego, sera białego, jogurtów. A co z żółtym serem?
W jaki sposób uzupełniac w diecie niedobór wapnia? A mleko
modyfikowane? Można dawac?

7. Jaja owsików podobno zyja poza ustrojem 3 tyg. Czy ktos
słyszał/ czytał o innym terminie?
8. I czy komuś udało się pozbyc owsików. Ja już walcze od roku
i jestem coraz bardziej załamana 
9. Czy sok marchwiowy który polecacie na czczo musi być świeżo
wyciśnięty czy może być z kartonu/butelki, może sok jednodniowy? Ile
trzeba tego pic? Ile dzieci a ile dorosli?

10. Zioła Ojca Grzegorza- komu udało się namówic dziecko do
wypicia naparu? Ja sama ledwo to przełknęłam a mój 2letni syn
zwymiotował po jednej łyżeczce. Na opakowaniu jest przepis na
zaparzenie a nie ma dawkowania. Ile tego trzeba pic?

11. Jak często należy zmieniac ręczniki i pościele? Na firankach
czy zasłonkach też się kurz osadza, jak często je prac?

12. Skoro pasożyty atakują organizmy o niskiej odporności to w
jaki sposób ją poprawic ?

Dodam że najpierw się odrobaczaliśmy lekami chemicznymi tzn. my ,
dziecko, dziadkowie i moje rodzeństwo, drudzy dziadkowie nie
wyrazili zgody, twierdząc że na pewno nie mają robaków– na pewno ich
nie przekonam. Na szczeście nie widujemy się Az tak często, co nie
zmienia faktu że, przez taki stan rzeczy ciągle walczę z wiatrakami.
Jestem już u kresu wytrzymałości. Planowalam ciązę a teraz moje
plany legna w gruzach bo nie narazę świadomie malenstwa na
cierpienie. Chyba mój syn będzie jedynakiem, bo jeśli pójdzie w
przyszłym roku do przedszkola (teraz do złobka nie chodzi) to już
będzie jazda nie tylko z owsikami ((((
Mam jeszcze wiele pytań. Bardzo proszę o odpowiedź mamy które sobie
dały radę z robactwem.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Magda


Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Co na owsiki?
środki Farmakologicznie: Pyrantelum ( zawiesina, tabletki), zentel, vermox
Środki naturalne: pasta ze swieżych pestek dyni, czosnek ( wywar do picia i
wlewów), zioła ojca grzegorza sroki na pasożyty jelitowe Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Co na owsiki?
dziekuje za szybka odpowiedz
Słyszałam że pomaga tz imbir i pachnące zioła jak tymianek itp. A gdzie mozna
dostac zioła ojca Grzegorza - w aptekach powinny byc dostępne? Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: odrobaczenie
Są tylko na receptę.
Kombinowałaś w stronę balsamu kapucyńskiego? Ziół ojca Grzegorza? Wiesz o czym
piszę? Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Prośba do luty71.
Tak jak Ci napisałam w okresie od 30 czerwca 2006 do marca 2007 Wojtek dotał
Zentel kilkanaście razy. Najpierw były to zamierzone powtórki, zgodnie z radami
sigvaris i innych mam, że bez powtórek gada się nie pozbędziesz (lek działa
tylko na osobniki dorosłe w jelitach). Później jakiś czas spokoju i nawrót
objawów (między innymi:wysypki na całym ciele, świąd na granicy obłędu i
slinotok)- podawaliśmy Zentel i jak ręką odjął za każdym razem. Podam Ci
dokładne daty podawania leku, żebyś wiedziała z jaką częstotliwością były
powtórki: 30.06.06, 7.07, 14.07, 28.07, 04.08, 14.09, 19.09(Pyrantelum), 13.10
(pyrantelum), 11.11, 02.12, 16.03.07, 31.03.07.
Dodam, że właściwie żaden z lekarzy nie chciał nam wierzyć, że tak koszmarne
uczulenie synka ma związek z glistą (jedynie lekarka w szpitalu, gdzie
trafiliśmy z mega wysypką po podaniu białego sera, powiedziała, żebyśmy jeszcze
w ciemno podali dwukrotnie Zentel, bo istnieje duże prawdopodobieństwo nawrotu
glistnicy).
Co do wrotycza to nie wiem co Ci radzić, bo tego nie stosowałam - może popytaj
i poczytaj jeszcze na ten temat , poszukaj w necie. Mysmy stosowali balsam i
jak przejrzysz długi wątek na temat tego specyfiku, to zobaczysz, że w wielu
przypadkach balsam pomógł. Są jeszcze zioła ojca Grzegorza Sroki.

Nie wiem jak duże jest prawdopodobieństwo błędu w laboratorium - piszesz, że
synek nie ma żadnych objawów? Podaję Ci jakie objawy moga wystapić przy
glistnicy (wyszukane w necie):
-nudności
-ślinotok,
-zwiększony apetyt lub jego brak,
-świąd odbytu, narządów płciowych i końca nosa,
-pokrzywka,liszje,
-bóle napadowe brzucha,
-wzdęcia, zaparcia czasem na przemian z rozwolnieniem,
- źrenice rozszerzone,
-nerwowość, bezsenność, nocne dreszcze,
-opuchnięcie powiek,
-uporczywy kaszel ze spieniona śliną,
-duszenie w nocy,
-czerwone, zaognione dłonie

PS Możesz jeszcze zbadać krew małego na obecność antygenu glisty, wtedy
będziesz miała pewność, że glista była. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: zarażenie owsikami na plazy - możliwe?
zarażenie owsikami na plazy - możliwe?
witajcie,
W połowie maja robiłam synkowi badania kału (m.in.) na owsiki i podobnie jak
wcześniejszy wynik był ujemny. Ale w czwartek w kupce zauważyłam białe
centymetrowe niteczki i trochę się zaniepokoiłam, ze mamy obcego. Szybko
usiadlam przy kompie aby "zasięgnać języka" i podejrzenie padło na owsiki.
Dziś dostałam mailem wyniki od dr Kamirskiej i niestety moje obawy sie
potwierdziły.
W czerwcu byliśmy nad morzem. Mały trochę łaził bez pieluszki. Czy możliwe
jest, że zaraził się siedząc na piachu? Z jednej strony piasek był gorący
(pogode mieliśmy super), z drugiej mimo wszystko jest to środowizko wilgotne
co podobno lubią jaja owsików. Nasz syn ma często kontakt z bratem
ciotecznym - przedszkolakiem, co tez braliśmy pod uwagę.
Po przyjeździe znad morza byliśmy u dr M, która profilaktycznie kazała
podawać zioła Vernicadis (2 x dz po 1/2 łyżeczki przez 10 dni, potem powtórka
za tydzień). Co ciekawe w Vega Medica oboje bylismy badani jakims przyrządem
pod kątem robaków i było OK. Jesli wierzyć tej metodzie syn zaraził się w
ciągu niespełna miesiąca. Może owsiki wypadły bo działają zioła które podaję
od tygodnia, albo osłabił je kiszony ogórek (podobno kiszonki pomagają przy
robaczycy).
JEstem tak zdenerwowana że już bym chciała zacząć generalne porządki, ale
dopiero w poniedziałek pójdę do lekarza po leki dla nas.
Czy 1,5 rocznemu dziecku mozna podawać balsam kapucyński? a może lepiej zioła
ojca Grzegorza? jeśli można to w jakich dawkach? jak się mają te zioła do
leków? czy mozna je podawac razem?
Przygotowałam sobie listę zadań do wykonania:
OPERACJA OWSIK
1. obcinać krótko paznokcie,
2. prasować pościel i zmieniać co tydzień (raz w tygodniu wystarczy czy
zmieniać częściej?)
3. prasować ręczkiki, zmieniać co 2 dni,
4. prasowac bieliznę, zmienić rano po dokładnym umyciu krocza,
5. dobrze wytrzepac dywany,
6. myć codziennie podłogi z domestosem,
7. przelac zabawki wrzątkiem, (pluszaki uprać),
8. przy zmianie pościeli odkurzyć nasz materac, a dziecka materac dobrze
wytrzepac,
9. przed spaniem posmarować pupę synka gruba warstwą linomagu.

czy o czymś zapomniałam? co mogę jeszcze zrobić?
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: zarażenie owsikami na plazy - możliwe?
dzięki sigvaris, muszę przyznac że po cichu liczyłam że odpowiesz.
już mój M kupił płyn do prania dywanów. Będziemy w weekend prać. Do naszj
pediatry z przychodni nie poszłam bo po prostu nie mam o czym z nią gadać.
Podejście jak u większości lekarzy. Kiedyś poprosiłam ją o skierowanie na
pasożyty, bo też dają objawy alergii (walczę z alergią u synka). Powiedziała że
u nas nie ma w domu lamblii bo jest za czysto. Sama widzisz że to bez sensu.
Już kiedyś się odrobaczaliśmy bo walczyliśmy z włosogłówką (jak nie urok
to....) u dr M z Vega Medica. Znajomy lekarz wypisze mi recepty na zentel i
vermox dla nas a dla Małego Pyrantelum w zawiesinie (Pytantelum wystarczy?).
Wcześniej leczyliśmy się tak:
ja i M: Zentel - raz dziennie 2 tabletki przez 2 dni, za 14 dni Vermox - 2 razy
dziennie po 2 tabletki przez 3 dni, za 14 dni Vermox w tych samych dawkach co
ostatnio.
Syn obecnie 1,5 roku - Pyrantelum w zawiesinie 2,5 ml przez 3-5 dni, za 14 dni
powtórka, kolekna po 2 tygodniach. Tak żeby przyjąć 3 serie.
Czytałam że w przypadku owsicy wystaczy jednorazowa dawka leku, ale ja już wolę
wziąć więcej i mieć święty spokój. poza tym znalazłam tylko owsika, a kto wie
co jeszcze możemy mieć Oczywiście zamierzamy brać zioła ojca Grzegora, mamy
też balsam kapucyński. Nie wiem czy brać to wszystko na raz?? jak podawać zioła
ojca Grzegorza dziecku?
Najgorzej z tym sprzątaniem, jestem przerażona. Dobrze że napisałaś że domostos
niewiele pomaga, bo przyznam że brałam go pod uwagę w pierwszej kolejności. Jak
myślę ile to pracy to mi słabo. Myślałam też o dezynfecji klamek, klawaitury...
wszędzie widzę robaki. Brrrrrrr
pozdrawiam

P.S. czy prać tez firanki?
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: sigvaris moja historia z lamblią się zaczyna pomóż
1. Zabrzmi to może durnie, bo jak wychwalanie...
Ale fakty są takie:
- jestem na forum 2,5 roku,
- poza forum trafiają do mnie ludzie, którzy dostają mój gazetowy do korespondencji
poza forum.
W tym czasie nie pojawił się nikt, komu na lambliozę pomogłyby leki homeopatyczne.

2. Co do badań w Vega Medica - robi je Kamirska, a namiary na jej lab, są w
najcześciej zadawanych pytaniach na tym forum (u góry strony głównej).

3. Pasożyty to duże organizmy. Ich tępienie nie jest łatwe. Leczenie
konwencjonalne jednak wcale nie jest truciem organizmu, jeśli robi to lekarz z
wprawą. Leczenie niekonwencjonalne (zioła Ojca Grzegorza na pasożyty, balsam
kapucyński) tez nie jest łatwe, ale za to długotrwałe. Czasami jedno z nich nie
przynosi efektów, wtedy zazwyczaj działa drugie. Jednak nigdy nie wiadomo jak i
u kogo co zadziała. Jednak mimo mojej sympatii do homeopatii odradzam to
leczenie przy pasożytach. To ta 3-cia opcja, co do której nie mam prawie żadnych
"sukcesów" w prowadzonej korespondencji.

4. Przy zaczętym leczeniu homeopatycznym może być ciężko w tej chwili zrobić
badania.

5. Czy możecie sprecyzować pytania co do tego, jak zamierzacie zmienić leczenie.

6. Przy starszych dzieciach... Konieczne jest badanie wszystkich, lub decyzja co
do ważności. Albo ryzykujemy ponowne zarażenie (bardzo trudne do leczenia), albo
solidarnie leczymy sie wszyscy, dla dobra najmłodszego dziecka. Poza wszystkim
te najmłodsze dzieci zazwyczaj nie mają lambliozy z powietrza, co od starszych
dzieci lub rodziców.

Wpiszę Wam za chwilę 3 podstawowe zasady leczenia.
Dodam, że przy tym co piszecie o reakcji na homeopatię badania są chyba bez
sensu. Skoro organizm tak reaguje na homeopatię, to szkoda każdego dnia męki
dziecka. Ale decyzja oczywiście zależy tylko od Was.
Jeśli Wasza dotychczasowa (nawet homeopatyczna kuracja) nie była oparta na tych
zasadach tym bardziej - będzie to wszystko wydłużaniem czasu wyleczenia dziecka.
Piszę to także jako matka po dwóch lambliozach. Najpierw jednego dziecka i
swojej rodziny. Potem już dwójki dzieci i rodziców. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Które zioła o.Grzegorza na pasożyty ?
Ostatnio kupowałam Vernikadis w sklepie zielarskim i przy okazji zapytałam o
zioła Ojca Grzegorza na pasożyty, a pan uprzejmie mi oznajmił, że Vernikadis to
te zioła tylko w postaci nalewki. Ale czy to prawda? Może ktoś na forum wie coś
na ten temat. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Które zioła o.Grzegorza na pasożyty ?
na allegro znalazłam - wrzuciłam na wyszukiwarkę " zioła ojca grzegorza " i
wyskoczyły , ale to są chyba jakieś do parzenia .
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: zioła o. Grzegorza- jak podać?
Podawaj lek strzykawką, u mnie tylko taka metoda przechodzi przy podawaniu
leku, mała ma obecnie 9 miesięcy i też za parę dni chcę jej podac zioła ojca
grzegorza.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: vernicadis-ltos zna??
vernicadis-ltos zna??
Wiram
Slyszalam, ze ziola ojca Grzegorza Vernicadis saa skuteczne przy zwalczanu
pasozytow:oglizd, lamblii,owsikow
Czu ktos zna ten preparat, jak go stosowac?
pozdr
____________
Kasia mama Alicji Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Zioła od Bonifratów
Witam,ja stosuję zioła ojca Grzegorza Sroki i jestem bardzo zadowolona.Kupuję je
u zielarki,Wrocław.

Pozdrawiam,Ewa Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Lamblie- dzieci 10 mies. i 3,5 roku
Lamblie- dzieci 10 mies. i 3,5 roku
Witam
Jeszcze nigdy tu nie pisałam, ale od dłuższego czasu czytam to
forum.
Po zapoznaniu się z problemem pasożytów, zrobiliśmy badania u Dr
Kamirskiej, a oto wyniki:

syn 3,5 roku = Candida ++
córka 10 mies. = Candida ++, Lamblia +
mąż = Candida +
ja = Candida ++

Co mnie skłoniło do zrobienia badań:
1. U córki: - lekka anemia (mały przyrost hemoglobiny po miesiecznej
kuracji Ferrum lek: z 10,4 na 10,9)
- zaparcia
- w pierwszym półroczu życia "dużo płakała" (kolki?)
2. U syna: - teraz zaparcia kiedyś biegunki
- popuszczanie kału w majtki
- "nerwowość"
- obniżone napięcie mięśniowe i lekka asymetria
- często kaszle (bez temp) mam wrażenie, że wziewy
w tym roku słabo na niego działają
3. U męża: - częste bóle brzucha "od zawsze"
- "przebadany na wszystkie strony" nic nie
stwierdzono
- od czsu do czsu biegunki na zmiane z zaparciami
- "wysyp" pryszczy na twarzy co miesiac (a juz dawno
po okresie dojrzewania )
4. U mnie: - ostatnio afty w buzi (pierwszy raz w zyciu)
- wodnista biegunka w lipcu o nie znanej przyczynie,
przez 3 dni (też pierwszy raz w życiu)

Dzieci mają zdiagnozowaną astmę wczesnodziecięcą.
Byliśmy wczoraj u naszej pani doktor alergolog, która z
zainteresowaniem obejrzała nasze wyniki badań.
Zainteresowała się co to za lab. Potwierdziła że z lab. jest źle,
bo w jej szpitalu pasozyty czesto nie wychodza, a ona jest
przekonana, że tego swiństwa jest wiecej. Ona leczy w ciemno jeżeli
są typowe objawy.
Oczywiscie stwierdziła, że cała rodzina jest do przeleczenia i że
pawdopodobnie mamy inne robale.

I tu zaczyna sie mój problem.ech... Napiszę jakie leczenie rozpisała
nam pani doktor:

1.Córka (10 miesiecy, 9,200 kg):

- Furazolidon 3 x 2,5 ml (przez 5 dni)
- Pyranteliun 10 ml (jeden raz)

po podaniu tych leków mam zadzwonić do pani doktor i ona zdecyduje
czy za 3 tygodnie mam powtórzyć ten zestaw leków

2. Syn (3,5 roku, 18 kg):

- Metronidazol 250mg 2 x 0,5 tabletki (prez 7 dni)
- Zentel 15 ml (jeden raz)

i za 3 tygodnie powtórzyć

3. Mąż i ja:

- Tinidazolum 4 tabletki (jeden raz)
- Zentel 2 tabletki (jeden raz)

i za 3 tygodnie powtórzyć


Ja przez tę rozpiskę spać wczoraj nie mogłam. Ustalone leczenie jest
inne od tego "preferowanego" na forum.

1. Czy takie "wybijanie" równoczesne robali i lambli ma sens?
2. Czy możemy w tych 3 tygodniach przerwy pić wszyscy (Mała też?)
Zioła ojca Grzegorza na pasożyty?

A najgorsze, że zapomniałam powiedzieć Pani Dr. że ja jeszcze karmie
piersią. zadzwonie w tej sprawie w poniedziałek do niej.

3. Czy ja mam pić tylko zioła?

Dzieci są teraz jeszcze na antybiotyku, ale za kilka dni mogę zaczać
odrobaczanie.

W tej chwili zakładam, ze w maju (kiedy skończę karmienie)
przeprowadze kuracje balsamem kapucyńskim dla syna, M i mnie. Ale to
czas pokaże.

4. Drogie Doświadczone Mamy czy dostosować się do zaleceń P. Dr czy
coś zmienić??

Proszę o poradę. )


Dodam że nie jestem z Warszawy. O porządkach wiem, o diecie też.

Pozdrawiam Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Pasożyty--Objawy---Zentel--Dawkow anie--????
Pasożyty--Objawy---Zentel--Dawkow anie--????
Proszę Was przeczytajcie te wypociny i pomóżcie mi to wszystko
zrozumieć. Mianowicie:
Chodzi o mojego 4 letniego syna. Występują u niego takie oto objawy:
-brzydki zapach z ust (taki ropny )
-Bały nalot na języku
-próchnica (kontrolujemy u stomatologa, czyscimy ząbki)
-Totalny ogromny brak apetytu
-nadrywajace ucho
-ropiejące oczy ( co wyleczę to nawraca )
-kiedyś choroba lokomocyjna ( obecnie nie )
-potliwość przy zasypianiu i w czasie snu
-zmiany skórne nasilające się okresowo – suche placki na pośladkach,
na stopie i kostce jednej nogi ( swędzące mocno)
-na policzkach szorstkie krosteczki. Przypuszczam, że to
przymieszkowe zapalenie skóry. Lekarz oczywiście od razu „skaza
białkowa”. Syn w ogóle nie pije mleka, ani nie chce jeść przetworów
mlecznych.
- częsty katar trwający miesiącami
- większe infekcje rzadko, ale zdarza się ( ostatnio krtań)
-narzeka czasem na ból głowy
- od niespełna miesiąca jaka chrypka, ma potrzebę ciągłego
odchrząkiwania, tak jakby miał, coś w gardle. Mówi, że to taka gęsta
ślina, nie może jej połknąć ani odkaszlnąć.
- jesienią nie mogłam dać sobie rady z zaczerwienionym odbytem.
Ustąpiło po leczeniu Pyrantelum ( nie od razu ustąpiło więc nie wiem
czy to pomogło ) i po stosowaniu przez jakiś czas probiotyku.

Od tygodnia podaje mu na czczo kwas z kapusty kiszonej ( kilka
łyżek).
Wczoraj nie chciał dosłownie nic jeść. Po południu zaczął marudzić,
że boli go głowa. Wieczorem miał 37,5. Dałam mu Apap bo chciałam
żeby przespał spokojnie noc ( może niepotrzebnie). Zasnął o 19 co mu
się nigdy nie zdarza ( norma to ok. 21-22). Spał do 11 rano. Zwykle
budzi się między 7 a 8 rano. Jak wstał od razu chciał coś jeść.
Może jego organizm walczył z tym dziadostwem. Przed chwilą zrobił
kupę. Oglądałam ją dokładnie . Kupa ogólnie rzadka ale w niej
takie zbite twarde kawałki ciemniejsze niż reszta. Rozebrałam ją na
czynniki pierwsze. Był taki jeden ok. 10 cm kawałek śluzu –
ciągnący. Po roztarciu tego nic w środku nie było, po prostu
wyglądało jak gęsty śpik.
Mówił jeszcze, że jak mu się chce kupę to boli go brzuch. Ogólnie
czuje się dobrze, ale jest trochę osłabiony i taki wyciszony.

Odkąd skończył 2,5 roku jest odrobaczany ( co pół roku).zawsze był
to Zentel, ostatnio we wrześniu Pyrantelum. Badania przed kolejnymi
kuracjami wykazywały glistę.
Przypuszczam, że teraz to może być glista i coś jeszcze, może
owsiki? Zdarza mu się że we śnie próbuje zdjąć spodnie i drapie się
po pupie. Wiązałam to raczej z tymi zmianami skórnymi bo są
swędzące, ale teraz to już nie wiem. Ale wtedy gdy miał czerwony
odbyt potrafił w nocy krzyczeć że pupa go boli, piecze w środku i
musiałam mu wtedy czymś smarować bo inaczej nie zasnął.
Poczytałam trochę to forum i chcę zastosować taki schemat. Chcę w
pełnię podać Zentel. Zastanawiam się tylko jaką dawkę i po jakim
czasie powtórzyć 2 tyg., 3?
Potem myślę zastosować cos z naturalnych środków. Myślę, że zioła
ojca Grzegorza dla nas wszystkich ( córcia ma 5 m-cy a ja wciąż
karmię). Może jeszcze Balsam kapucyński lub Vernikadis dla samego
synka.
Mam takie pytania do doświadczonych mam:
- W jakich dawkach i z jakimi przerwami podać zentel?
-w przerwie miedzy dawkami czy coś podawać typu zioła?
- czym kontynuować leczenie po Zentelu i w jakich dawkach dla nas
wszystkich?
- co mogę podać córci ( 5 m-cy) i sobie ( karmiąca)?
Ostatnie pytanie to: czy ja jestem normalna? Bo mam czasem
wątpliwości. Wszędzie widzę te robale, zarazki itp. Od mycia rąk to
już mam szorstką skórę. Czasem to myśle, że zwariuję od tego
wszystkiego.
Pomóżcie moje drogie. Szkoda mi tego synusia.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Pasożyty dające objawy alergii i astmy
Agapan, proszę przeczytaj sobie cały wątek "Pasożyty dające objawy
alergii i astmy" zarówno na tym forum, jak i na
forum "Astma_Alergia" oraz "Alergie"- znajdziesz tam odpowiedzi na
swoje pytania Jakby coś, to pisz?
A tak a propos, oprócz pasożytów winne też mogą być candida (grzyb)
i szczepienia ochronne (a mianowicie toksyny, metale ciężkie).
Co do ziół oczyszczających z toksyn, to chyba tego jeszcze nie
pisałam - ja w trakcie odrobaczania, tj. na kilka dni przed, w
trakcie i kilka dni po, podaję Silimarol na wzmocnienie wątroby oraz
Urogran (dla dzieci) / Urosept (dla dorosłych) na wzmocnienie nerek.
DObrze jest pić herbatę z pokrzywy (działa oczyszczająco z toksyn),
są też mieszanki ziół firmy Dary Natury o działaniu stricte
odtruwającym/oczyszczającym oraz zioła Ojca Grzegorza Sroki dla
niemowląt i dzieci pomocne w leczeniu robaczyc. Jedna z forumowiczek
poleciła mi też enzymy papaja z calvity, ale tego jeszcze nie
próbowałam. W trakcie kuracji należy pić dużo wody (koniecznie przed
zabiegiem MORA trzeba wypić 1 szklanke wody, żeby nawodnić komórki -
wtedy lepiej przewodzą prąd - oraz najlepiej zaraz po, by
wypłukać "trupy") i unikać produków mlecznych, słodyczy, a jak się
da to i mięsa - wtedy proces oczyszczania przebiega szybciej,
łagodniej a umierające pasożyty nie mają pożywki i nie mogą "ożyć".
Niestety większość kuracji działa tylko na dorosłe osobniki, więc
trzeba je powtarzać 2-3 razy rocznie, nawet bez powtórek badań,
zwłaszza gdy dziecko chodzi do przedszkola. Kuracją trzeba też objąć
całą rodzinę (oprócz matek karmiących i niemowląt), a po zakończeniu
najlepiej zrobić gruntowne porządki w domu (zmywanie pod bieżącą
wodą, pranie w wysokiej temp. ubrań i pościeli), zwłaszcza w
przypadku owsików (na szczęście nie są one tak groxne i nie dają
takich przykrych objawów oraz komplikacji). Trzeba uczulić dziecko
na częste mycie rąk, nie branie niczego do buzi, właszcza na dworze
i omijać nieogrodzone pisakownice szerokim łukiem.
Nie zawsze same zioła wystarczą - jeśli dziecko ma glisty (o to
łatwo w przedszkolu, a kaszel w nocy na to wskazuje),
najprawdopodobniej będzie trzeba łyknąć trochę chemii, a więc np.
zentel (trzeba zawsze przeczytać w ulotce, na jakie pasożyty działa
dany lek, bo nie wszystkie działaja tak samo). Niestety tak jak
mówiłam, zadziała on tylko na dorosłe osobniki, dlatego trzeba
zrobić kolejną turę za 2-3 tygodnie. Poza tym zarówno zioła, jak i
chemia działa na robaki tylko w przewodzie pokarmowym. Jeśli są one
gdzie indziej (np. w mózgu), to nie pomoże. Wtedy pomocne mogą
okazać się zabiegi na aparacie MORA albo zapperem. Ja za krótko
używam zappera (3 tygodnie na częstotliwości 408 kHZ na glisty - dla
5 latka 3 razy po 3 minuty z 4-minutowymi przerwami), aby się na ten
temat wypowiedzieć. Na razie jest ok - kaszel prawie zniknął, ale my
mamy też problem z candidą i obciążeniami poszczepiennymi. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Proszę Was o pomoc(sigvaris) lamblie+ candida++
Odrobaczenie (jak piszesz) nie jest tożsame z leczeniem lamblii. Odrobacza się w
powszechnej opinii robaki, lamblia jest pierwotniakiem - leczy się ją więc
innymi lekami.

Jeśli dziecko ma niską odporność i przeszło zapalenie płuc (czyli jest tu
ewidentny nadmiar śluzu) - proponuję zrobić wszystko, żeby leczenie lambliozy
było skuteczne. Leków do wyboru jest b. mało, a lamblie lubią się na źle
zastosowany lek uodpornić.

Więc tak. Proponuję na początek "odrobaczyć" Was wszystkich. W tym celu ze
względu na wiek dziecka zastosuj u wszystkich zioła o. Grzegorza (można chyba
poza kościołami zdobyć je na Allegro). Wielu lekarzy specjalizujących sie w
leczeniu pasożytów zaobserwowało, że podawanie leków na lamblie bez uprzedniego
odrobaczania jest nieskuteczne. I wtedy nie da się lamblii zwyczajnie wybić
żadnym lekiem.

Dlatego proponuję:

Dziecko - parzysz pół łyżki stołowej ziół ojca Grzegorza na pasożyty na szklankę
wrzątku. Podajesz na czczo po 4-5 łyżeczek x 3 na dobę (podaję Ci dawkę ciut
większą, bo sądzę, że obłe są u Was bardzo realne, lamblia jak jest sama aż tak
czadu nie daje). Uważaj zioła szybko kwaśnieją (w potaci zaparzonego wywaru),
nie trzymaj ich dłużej niż 2 dni.
Dorośli - wg. opisu na ulotce, łyżka stołowa ziół na szklankę wrzątku, rano i
wieczorem - najlepiej na czczo.
Tak 3 tygodnie.
Wystarczy Wam na osobę 3 osobową - max 2 opakowania, są po 15 -18 zł.
Zioła pomogą Ci opanować robaki obłe, osłabią lamblie i mocno grzyba. Grzybem w
tym czasie się nie przejmuj - nie wyleczysz i tak grzybów póki masz inne
pasożyty. Robisz porządki w 3 tygodniu podawania ziół - bardzo gruntowne (myjesz
lub pierzesz wszystkie zabawki dziecka!).
W tym czasie możesz wręcz powinnaś wprowadzić dietę przeciwgrzybiczną (to
najlepszy "lek" na grzyby), ale o tym poniżej.

Zaraz potem:
- dziecko - 10 dni furazolidon (już kierunkowo na lamblie), dawka opisana jest w
ulotce, tylko podajesz ją nie 4 a 3 razy dziennie, proporcjonalnie dzieląc sobie
dawkę dzienną, nie na 4, a na 3 razy.
- Wy - macmiror w dawce 800 - 1200 na dobę przez 7 dni. Lek nie jest tani, ale
bardzo skuteczny.

Porządki na tym etapie robisz od 7 dnia leczenia (czyli u Was w końcówce, u
dziecka na 3 dni przed zakończeniem leczenia - to tak wyjdzie).

- robisz max 3-4 dni przerwy u dziecka. Wtedy przerwa u Was wyniesie 6-7 dni -
będzie OK.

I znów "wrzucasz wszystkich od tego samego dnia na podawanie ziół o. Grzegorza
na pasożyty, wg. opisu powyżej. Znów 3 tygodnie. Robisz znów porządki w końcówce
ziół.


Co do diety. Powinnaś wprowadzić dziecku:
- kaszę jaglaną (można miksować na konsystencję kleiku ryżowego) mikserem/blenderem
- kaszę gryczaną
- płatki jaglane
- płatki gryczane
- pasty z warzyw (mieszaj z nimi kasze)
- do gotowych posiłków dolewaj oleje: z pestek dyni, ze słonecznika, z orzechów
włoskich, lniany (ma wł. oczyszczające, i musisz trzymać tej jeden olej w
ciemnej butelce i w lodówce), z sezamu, z oliwek - wszystkie oleje można dostać
w sklepach eko, najlepiej z firmy oleofarm.
- owoce faktycznie ogranicz..

Jeśli masz rozsądnego pediatrę, to u dzieci ze stwierdzoną chorobą pasożytniczą
(u Was lamblia!) - pediatra powinien dziecku dać recepty na preparat
mlekozastępczy, np. bebilon pepti 2. Mleko przy pasożytach jest bowiem bardzo
niewskazane. Lamblia niszczy kosmki jelitowe i jelita zwyczajnie nie radzą sobie
z trawieniem mleka.


Jeśli zastosujesz takie leczenie + dietę - masz szansę na pozbycie sie
pasożytów. Grzyby w zdrowym i czystym organiźmie powinny zniknąć same. One teraz
są, bo są inne pasożyty. Dieta przeciwgrzybicza jest bardzo zdrowa i pomaga w
regeneracji jelit po lambliozie dlatego warto ją wprowadzić. Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Zaszczuta przez alergię
Rozumiem Was dobrze, dziewczyny! Od natłoku informacji można
dostać "pierdla". Im więcej się czyta, tym mniej się wie Niestety
tak to już jest. Ja sama pamietam, że przeczytawszy jakiś mądry
artykuł czy książkę, często pokładałam w nim całą nadzieję i
starałam się rygorystycznie podchodzic do wszelkich w nim zaleceń, a
to powodowało stres, napięcie, nerwice, czułam się załamana,
głupia ... a z drugiej strony patrzyłam na inne matki niefrasobliwie
karmiące swoje "zdrowe" dzieci i byłam bliska rezygnacji. Dodam, że
przez rodzinę męża zawsze traktowana byłam jako dziwaczka,
wmawiająca dziecku alergię, stosujaca jakieś czary-mary, odcinajaca
się od zdobyczy medycyny konwencjonalnej na rzecz medycyny
alternatywnej. Teraz wiem, że czasami przesadzałam. Do wszystkiego
trzeba sobie wyrobić dystans - przetrawić, przemysleć, zapytac
swojej intuicji. Jeśli w coś nie wierzysz, to to raczej nie
podziała. W ten sposób doszłam do następujących wniosków:
- staram się gotować wg pięciu przemian (odpowiednia kolejność,
przyprawy), ale też chodzę do restauracji, do znajomych ... i nie
popadam w depresję, że te potrawy nie zostały przygotowane wg PP
- też osobicie uważam, że Ciesielska jest zbyt ortodoksyjna,
zdecydowanie wolę Temelie (polecam)
- wogóle nie pijemy mleka, nie jemy nabiału z mleka krowiego, czasem
sięgamy po produkty kozie
- unikamy cukru, jeśli musimy juz coś posłodzić, uzywamy stewii lub
ksylitolu
- nie jemy pszenicy, jako najbardziej wysokoglutenowego zboża, jemy
chleb żytni na zakwasie, makarony kukurydziane lub orkiszowe, może
kiedyś zdecydujemy się przejść na dietę bezglutenową - wiem, że
działa!
- pijemy miksturę oczyszcajacą Słoneckiego, aby oczyścić jelita i
wyleczyć nadżerki
- unikamy leków chemicznych (zwłaszcza antybiotyków i sterydów),
stosujemy zioła i homeo
- regularnie odrobaczamy (zentel, vernicadis, zioła ojca Grzegorza,
olej z pestek dyni, glistnik, zapper)
- stosujemy suplementację, ale tylko organiczne chelaty i preparaty
naturalnego pochodzenia
- ponadto Dominik (5 lat) jest na diecie eliminacyjnej z powodu
swojej alergii - nie je wołowiny (za to inne mięsa), pomarańczy
(inne owoce), kakaa (je i pije karob), migdałów, mąki pszennej (za
to orkisz, żyto, kukurydza, quinoa, ryż, amarantus ...), mleka
krowiego (pije czasem mleko kozie)
- na wiosnę będziemy się homeopatycznie odtruwać ze szczepionek
metodą Tinusa Smitsa - czuję, że nam to dużo da
- staramy się myśleć pozytywnie
... JEST CORAZ LEPIEJ, a Dominik nie czuje się gorszy od innych
dzieci, dlatego że je co innego, jest szczęśliwy
A propos, nadal jestem przez rodzinę męża postrzegana jako
dziwaczka No cóż, taki juz mój los.

Wiem, że droga, którą wybrałam, to nie droga na skróty, lecz droga
pod górę ... ale wiem też, że tam na górze czeka na mnie wspaniały
widok ... widok mojego zdrowego dziecka Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: Prośba o radę i pomoc w leczeniu-alergia-pasożyty
Witaj,
wiem, że rady na pewno udzielą Ci Dziewczyny najbardziej
doświadczone i mające ogromną wiedzę, więc ja tylko podzielę się
swoją historią.
Wczoraj po raz pierwszy dołączyłam się na forum. I od razu dostałam
odpowiedź od Sigvaris. Poczułam się o wiele lepiej.
Dla mnie to ciągle niesamowite, że tak niska jest wiedza lekarzy na
temat pasożytów i ich leczenia. Albo w ogóle kwestionują ich
istnienie albo nie znają się na leczeniu.
Ja po początkowym leczeniu lambliozy furazolidonem, zdecydowałam się
jednak leczyć córkę balsamem kapucyńskim.
Przeczytałam chyba wszystkie informacje, jakie znalazłam na tym
forum, dodatkowo to, co wydało mi się ciekawsze na innych.
Uznałam, że naturalna metoda jest jednak bezpieczniejsza niż leki,
co do których lekarze nie mają jednolitego stanowiska.
Pierwszy lekarz do którego trafiłam przepisał nam dorosłym
jednodniową kurację 4 tabletkami, twierdząc, że dla dzieci (moja
córka ma 2 lata) jest to zbyt toksyczne. Kolejny lekarz uznał, że
sam furazolidon jest zbyt słaby dla dziecka. I że konieczna jest
trzydniowa kuracja, z tym że Agatka powinna dostać połowę naszej
dawki, czyli 2 tabletki.
Niestety próby podania jej tego rozkruszonego swiństwa skończyły się
pierwszymi w życiu wymiotami i spazmami. Spróbowałam - za radą
lekarki - podać drugi raz. Niestety znowu opór.
Ponieważ niewiele jest więcej możliwości leczenia, zdecydowałam się
spróbować balsamu.
Przeoczyłam informację o ziołach Ojca Grzegorza, które można parzyć
na wodzie. Może byłoby to lepsze niż balsam - ten alkohol sprawa, że
nie czuję się całkiem komfortowo.
U nas trwa drugi tydzien kuracji - marzę, żeby to było za nami. Na
razie Agatka ma katar i to sprawia, że jest strasznie drażliwa. Nie
mogę być pewna, czy to reakacja na balsam, co się podobno zdarza,
czy po prostu zwykła infekcja.
Mamy też straszne kupki. Wczoraj Sigvaris pocieszyla mnie, że to
dobrze, bo oznacza oczyszczanie organizmu.
Podobnie jak Ty zastanawiam się ciągle, czy przypadkiem moja córka
nie została błędnie zdiagnozowana jako alergik. Myślę, że mogłam
mieć te lamblie od wielu lat. Nikt nigdy mnie nie badał. Swędzenie
skóry, które mi się czasami zdarzało, tłumaczyłam sobie
przesuszeniem skóry. Problemy ze skórą, które miewałam (nie były
jednak specjalnie wielkie) łączyłam z zaparciami. Poza tym byłam
pewna, że mam zespół jelita drażliwego... Teraz zastanawiam się, jak
było naprawdę.
Może zupełnie niepotzrebnie męczyłyśmy się tym bebilonem pepti i
uważną dietą. Też - podobnie jak Tobie - zdarzały nam się przypadki,
że mimo iż dieta była przestrzegana rygorystycznie, Agatka miała
krosteczki koło oczu. Problemy z zasypianiem też kładłam na karb
ząbkowania, albo zbyt dużej liczby wrażeń w ciągu dnia. Nie zdarzały
się bowiem codziennie.
Mam nadzieję, że uda nam się wszystkim, które trafiają na to forum
wyleczyć i to skutecznie. Ja na razie liczę dni do końca pierwszej
serii balsamu. Mój mąż i ojciec leczą się konwencjonalnie.Ponieważ
całe dnie przebywają poza domem, wolą połknąć tabletki. Tym razem
wydłużymy im kurację do sześciu dni, a potem powtórka. A my z Agatką
i Mamą na razie zostaniemy przy balsamie.
Jeżeli dwie kuracje balsamem nie dałyby efektu (mam nadzieję, że tak
będzie), planuję zioła ojca Grzegorza. A dopiero w ostatniej
kolejności wrócę do leków konwencjonalnych. Czytałam o lekach, które
można sprowadzić z zagranicy - podobno są łatwiej przyswajalne dla
dzieci.

To tyle ode mnie.
Pozdrawiam i życzę sukcesów. Dla mnie najważniejsze było, żeby
zacząć kurację. Generalnie jestem dobrej myśli, choć mam chwile
zwątpienia. Stąd też pewnie ten słowotok i chęć podzielenia się z
kimś swoją historią.
Wywietl reszt odpowiedzi



Temat: My wyszliśmy prawie na prostą :)
My wyszliśmy prawie na prostą :)
Nikola problemy zdrowotne miała już po urodzeniu, wymioty, biegunki. Stawiano
na alergię. Po operacji na zwężenie odźwiernika sytuacje nadal się powtarzały.
I nadal twierdzono, że to alergia na moje mleko. Więc przeszła na specjalne
mieszanki. W 8 tygodniu jej życia wykryto lamblie, dwa razy wynik był
pozytywny ale nikt nie chciał ich leczyć. I praktycznie jej problemy ciągną,
się do tej pory. Wizyty u alergologa no bo uczulenie na nabiał, hematolog gdyż
za wysoki poziom białych krwinek już jej szpik pobierali , nefrolog bo
wiecznie zakażenia dróg moczowych, i poradnia zdrowia psychicznego, gdyż
niepokoiło nas to :,że Nika ma koszmary nocne, jest nadpobudliwa, uderzała nam
głowa o łóżko i nie czuła bólu, był moment że aż ja sparaliżowało i
wylądowaliśmy w szpitalu ewidentnie było coś z układem nerwowym, Nikoli
nadpobudliwość było ogromna, szał straszny.
Aż sweet.joan weszła na mój blog i poczytała i zasugerowała badania w kierunku
pasożytów itp.pomogla nawet w wysłaniu wysyłki i zasugerowała kontakt z
sigvaris. Zgłosiłam się do niej. Najpierw zalecenie zrobić badanie kału w
Warszawie.
I wyszło candida. , pierwotniak. Lamblie niby nie wyszły ale przypuszczam ,że
były. Od razu wyniki wysłałam do sigvaris i dostałam ogromniasty meil z
radami. Dziewczyny warto się stosować do tego co Ona pisze. Najpierw dieta,
odstawiłam cukry, nabiał jeszcze rygorystyczniej i gluten. Już po odstawieniu
cukrów Nikola się uspokoiła, poszłam do lekarza po recepty na pyrantelum,
zyntel i jeszcze jedne tabletki dla nas ale akurat mi nazwa uciekła. Najpierw
wzięliśmy pyrantelum, po pierwszej dawce nic, potem na zmianę był zyntel i
znów pyrantelum i tak powtórzyliśmy 3 serie. Dziewczyny jednorazowe podanie
leków na pasożyty nic nie daje !!! nas zaczęło ruszać przy drugiej a przy
trzeciej po prostu poszło na maksa. Po kuracji tymi lekami weszliśmy na
balsam. Przy pierwszej serii tez niby nic się nie działo, wdziałam, że Nikola
jest spokojniejsza, ale na razie tyle to było. Po przerwie i jak znów dałam
balsam wtedy ją porządnie przeczyściło, gorączkowała, był katar kaszel
wszystko, ogólne pogorszenie stanu zdrowia Nikoli i mojego męża mnie jakos nic
nie brało. I tak cały czas był balsam. I odstawiłam go. Był spokój nic się nie
działo. Aż Nikola poszła do przedszkola. Po 20 dniach zauważyłam objawy
neurologiczne, czyli zwiększona nadpobudliwość, histerie, nadpobudliwość
napady gorączki az do 40 stopni, katar, kaszel, podałam pyrantelum i po nim
zaczęło się poprawiać, teraz podaje zioła ojca Grzegorza i widzę, że jest
poprawa.
Napisałam to tak tylko w skrócie, chce wam powiedzieć że jednorazowe dawki
leków nic nie daja trzeba robić seriami, Lekarze dają pyrantelum i mówią dac
fiolkę na raz i z głowy nie !!! moja nawet nie była przekonana do całego tego
leczenia , ale recepty dała. Trzeba przyglądać się objawom temu co organizm
mówi, bo czasem sobie nie zdajemy sprawy co w nas siedzi.
Pozdrawiam edyta

Wywietl reszt odpowiedzi



Strona 3 z 3 • Zostao wyszukane 256 postw • 1, 2, 3

Sitedesign by AltusUmbrae.